Marg, to co piszesz może lepiej ukazać w formie opowiadania, np. przyjaźni dziewczynki z koniem? To tylko taka sugestia, ale może tekst będzie wtedy przystępniejszy dla innych. ;)
Mój stryj miał konia Żilberta. Wredota to była okrutna, gryzł, kopał, uparty, jak nie koń był. Pracował w polu, hasał po łące, żywot miał, jak na konia w tamtych czasach, dość znośny. Kiedy się zestarzał, stryj dbał o niego, leczył też, kiedy zaszła potrzeba. Żilbert miał emeryturę jaką mieć powinien. Drwili sąsiedzi ze stryja, pojąć tego nie mogli. Dlaczego nie oddał Żilberta do rzeźni? Dziwne, że ja mając lat 10 to rozumiałam... Margerita pomyśl jak trafić do czytelnika by zrozumiał. Pozdrawiam ciepło.
Powiem tak, tekst (jak to często u Ciebie bywa) nie ma podstawowych zarysow. Słabo dopracowalaś treść i widać, że pisałaś na sile pod wpływem emocji. Rozumiem i wiem coś o tym, gdyż interesuje się jezdziectwem, ale inni użytkownicy, którzy nie jeżdżą, mogą mieć problem ze zrozumieniem o co chodzi. Opisz targi dokladniej, swoimi oczami.
Co do sytuacji, obecnie handlarze zaczęli lepiej traktować konie, gdyż boją się konsekwencji, w końcu fundację i obrońcy praw zwierząt czaja się wszędzie.
Komentarze (20)
Kolejna jedynka.
przydałoby się wstawić kilka przecinków, tam, gdzie być powinny. za temat, 5.
dzięki
Raczej to nie są kolejne rozdziały tylko kolejne (kiepskie) manifesty o takiej samej tematyce. 5
dzięki za 5 a czemu kiepskie?
Bo niedopracowane.
Brakuje mi tu też zwięzłej fabuły.
Wolałbym powrót do Oli projektantki mody...
Nie do końca ogarniam wątku tej historii.
Wątek jest taki, że Magda przedstawia nam mękę koni. Nie ma fabuły, tylko kolejne części opisów okrucieństwa człowieka wobec zwierząt. Strata czasu.
I opisywanych koni, których te opisy z całą pewnością męczą bardziej niż ludzkie względem tychże koni zachowania.
Okropny
nie prawda dla tych pięknych zwierząt warto to robić i będę kontynuować to co zaczęłam
Margerita Trzymaj się.Jestem z tobą.
athame
dziękuję
Margerita ale to musisz robic bardziej publicznie, zeby to miało sens
Marg, to co piszesz może lepiej ukazać w formie opowiadania, np. przyjaźni dziewczynki z koniem? To tylko taka sugestia, ale może tekst będzie wtedy przystępniejszy dla innych. ;)
spróbuję tak zrobić
Mój stryj miał konia Żilberta. Wredota to była okrutna, gryzł, kopał, uparty, jak nie koń był. Pracował w polu, hasał po łące, żywot miał, jak na konia w tamtych czasach, dość znośny. Kiedy się zestarzał, stryj dbał o niego, leczył też, kiedy zaszła potrzeba. Żilbert miał emeryturę jaką mieć powinien. Drwili sąsiedzi ze stryja, pojąć tego nie mogli. Dlaczego nie oddał Żilberta do rzeźni? Dziwne, że ja mając lat 10 to rozumiałam... Margerita pomyśl jak trafić do czytelnika by zrozumiał. Pozdrawiam ciepło.
dzięki
Powiem tak, tekst (jak to często u Ciebie bywa) nie ma podstawowych zarysow. Słabo dopracowalaś treść i widać, że pisałaś na sile pod wpływem emocji. Rozumiem i wiem coś o tym, gdyż interesuje się jezdziectwem, ale inni użytkownicy, którzy nie jeżdżą, mogą mieć problem ze zrozumieniem o co chodzi. Opisz targi dokladniej, swoimi oczami.
Co do sytuacji, obecnie handlarze zaczęli lepiej traktować konie, gdyż boją się konsekwencji, w końcu fundację i obrońcy praw zwierząt czaja się wszędzie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania