W oczekiwaniu na dźwięk

Jedno twoje spojrzenie

trąciło strunę od dawna nietkniętą.

Drażniło łagodnie wyczekującą, pragnącą dźwięku,

do granic napiętą.

 

Badałeś cierpliwie palcami,

szukałeś reszty, która stworzy brzmienie.

Czekałeś odkrywaniem upojony,

zwlekałeś aż usuną się cienie.

 

Szarpnąłeś i zawibrowały

struny mojego istnienia.

I zagrałeś na nich jak wirtuoz

melodię spełnienia.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Dusza_boli 8 mies. temu

    Subtelny, inteligentny erotyk. Ładnie rezonuje.

  • iwa_psycho 8 mies. temu

    Dzięki 🫶

  • Sokrates 8 mies. temu

    Piękne

  • iwa_psycho 8 mies. temu

    Dziękuję 🙂

  • Hubert Marianowicz 8 mies. temu

    Ciekawy, poruszający i bardzo dobry wiersz! Przechodzą ciarki... Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania