w okopach życie

w okopach w uścisku mrozu

niełatwo się uśmiechać

gdy tylu chłopaków ułożyło się do piachu

 

ostatni pocisk dla siebie

nie wierzę w wierność kobiety

 

karabiny sterczą lufami do góry

na warcie strach podsyca ogień nadziei

 

mam dość gonitwy myśli

gdzieś mój dom mama czeka

 

przywiozę jej chabry wrzosy

na stole obiad

pamiętajcie o mnie

 

kilka lat może dni rzucę pocisk w piach

wrócę jak z wojny Lach

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania