W otwartym oknie
Gdyby nam przyszło złożyć hołd gwiazdom, które zaległy już kurzem i migotanie widoczne tylko w przedsionku łudzi się, że ciemność jest przyjacielską twarzą;
rozłożę skrzydła, niby dawno temu spakowany dorobek, niby księgi opasłe, niby muzą, niby światłem, powietrze świeże, któremu co roku ofiarowuję wiele kropel siebie zebranych w strumieniach potu i stresu.
Komentarze (1)
"i migotanie widoczne tylko w przedsionku łudzi się, że ciemność jest przyjacielską twarzą;" piękne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania