W otwartym oknie

Gdyby nam przyszło złożyć hołd gwiazdom, które zaległy już kurzem i migotanie widoczne tylko w przedsionku łudzi się, że ciemność jest przyjacielską twarzą;

 

rozłożę skrzydła, niby dawno temu spakowany dorobek, niby księgi opasłe, niby muzą, niby światłem, powietrze świeże, któremu co roku ofiarowuję wiele kropel siebie zebranych w strumieniach potu i stresu.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • siena 2 mies. temu

    "i migotanie widoczne tylko w przedsionku łudzi się, że ciemność jest przyjacielską twarzą;" piękne

  • siena, a miło mi

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania