w pobliskim getcie milczy tlen
tlen nie musi nic mówić
kiedy go braknie my też przerwiemy mowę
tlen jest wodzem i to on dokonuje
rzeczy niemożliwej - aktu zemsty
za akt poczęcia
skazując na pchanie wózka w pobliskim getcie
gdzie ściany mają kolor oczu
w cudowny sposób mnożą się byty
i włos odrasta nawet po depilacji
.
ramię przy ramieniu
reagujemy na ciemność:
idziemy spać
albo też na światło:
wstajemy i chodzimy
.
więcej nas przybywa niż ubywa
wystawiamy krowy na wielką próbę
cena mleka przerasta wysokość trawy
te biedne zwierzęta oddają co tylko mają w sobie
i nie chcą w zamian skórki chleba
skórki jedzą konie
one mają chociaż mocne zęby
.
tęsknota za drugim człowiekiem potrafi uziemić
jak brak pasa startowego
pstrykanie prądu w kablach
uskrzydla
kochamy jasność
Komentarze (13)
Podziwiam łatwość z jaką mnożą Ci się słowa.
One się nie mnożą, uwierz. A nawet jeśli czasem, to nie łączą jeszcze, jakbym chciał. Ja sobie zdaję z braków doskonale sprawę ;)
Piękny, emocjonalny i chwytający za serce wiersz. 5, pozdrawiam :-)
Trochę chwyta. Poza tym rozpieszczasz mnie, dzięki! Pozdrawiam!
TE biedne zwierzęta oddają co tylko mają w sobie
i nie chcą w zamian skórki chleba
TE jedzą konie
one mają chociaż mocne zęby
- masz tu powtórzenie słowa "te". Ja lubię powtórzenia w wierszach, ale to akurat jest wg mnie słabe i mylące. Robi tu złą robotę. Może nawet zasugerować, że konie zjadają nie skórki od chleba, a same krowy. albo, że konie są pożerane przez skórki. Jest niezbyt wyraźnie.
Mógłbyś powtórzyć inne słowo, takie, które byłoby tu pożyteczne dla czytelnika - słowo "skórki". Nawet ładniej wygladaja dwie "skórki", niż te dwa nieokreślone, krótkie "te":
wystawiamy krowy na wielką próbę
cena mleka przerasta wysokość trawy
te biedne zwierzęta oddają co tylko mają w sobie
i nie chcą w zamian skórki chleba
skórki jedzą konie
one mają chociaż mocne zęby.
Po tej małej zmianie niby jest w wersie, że "skórki jedzą konie", ale wymowa jest taka: "konie jedzą skórki":)
Bo to wynika z poprzednich "linijek".
(Zacytowałam większy fragm. wiersza, bo jest b. ładny)
Dzięki, zastosuję Twoje zmiany, gdyż są sensowne. Całość brzmi sensownie. Tak, ten fragment mi wyszedł. Wiesz, ja mam dwie opcje: albo wkleić wiersz ad hoc, albo poczekać parę godzin i go usunąć, bo już mi się cały przestaje podobać, więc wybieram opcję numer jeden :)
Idę edytować wiersz !
Możesz jeszcze przemyśleć skrócenie tego fragm.:
skórki jedzą konie
one mają chociaż mocne zęby
skórki jedzą konie
konie mają mocne zęby.
(Jak powtarzasz "skórki", to możesz powtórzyć i "konie", Będzie dobitnie. I widać, że zamierzenie. Słowo "chociaż" jest jakby watą, zapychaczem).
Zrobisz, jak zechcesz, ale może taka uwaga przyda się "na zaś", jakby to powiedziała Szpilka, albo Dekaos:)
Pozdr.
Przemyślę, zobaczymy:) Dzięki wielkie!
Unikat↔Jestem na Tak. Specyficzne wiersze twe.
Jakby czasami... nie cała długość myśli. Ale to dobrze. Można podumać.
Pozdrawiam:)↔%
To chyba dobrze, że specyficzne ;) Pozdrawiam!
Unikat↔Nie chyba, jeno na pewno. Pasują do nicka:)
Nie podoba mi się już początek, później o tych krowach, koniach i tęsknocie do drugiego człowieka... przypomina to groch z kapustą.
Jestem na nie, ale to jedynie moje zdanie.
:-) Ok dzięki za zajrzenie i opinię, pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania