w pogodną małoletnią noc
pod północnym niebem leżeliśmy z Elą
zwaną dalej Bereniką pośród pól za wsią
na jej długim jeszcze od komunii warkoczu
sypał się kosmiczny łupież imienniczki
chwilowo nie miałem więcej życzeń
o ona jak to kobieta od wcześniejszego nieba
całowała z kresowym zaśpiewem
i odrolnionymi na randkę pazurami
mieszka teraz w Dołhobyczowie
gdzie ślubowałem innej
na konstytucję i stułę
skąd lepiej widać perseidy Putina
i spełnianie życzeń
Komentarze (4)
Cudne, leżeliśmy na jej długim warkoczu, kosmiczny łupież, odrolnione pazury...
zapomniałem dodać, ze całowała kresowym żaśpiewem - skleroza, poprawię
To spożądziłeś Panie kolego bardzo przyjemne dzieło. Jestem szczerze zachwycony.
Dziękuję Poncki - najlepiej się nie wysilać - tekst napisany jeszcze w piżamie przy kawie i kieliszku leków..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania