W poszukiwaniu natchnienia
Mam skute w kajdany palce
Które pragną ustawić litery
Namalować słowem obraz
Świata szarego i kolorowego.
Chciałbym opisać taniec wiatru
Lecz on na złość uciekł mi
Już nie muska złotych kłosów
Które stoją na baczność jak wojsko.
Chciałem szukać wolności w łzach
Lecz i one zniknęły gdzieś za wzgórzem
Zostawiając po sobie bruzdy na policzkach.
Bez sił zapukałem do nieba bram
Poprosiłem samego boga o garść słów
Lecz on jedynie spojrzał na mnie i rzekł
,,Przecież dla ciebie nie istnieję".
Chyba zadrwił ze mnie sam Apollo
Bezlitośnie w kajdany zakuł palce
Które pragnęły łaski z Paranasu.
Komentarze (10)
Dawid, tańczysz wokół tego samego ogniska. Zauważyłeś będąc w tanecznej ekstazie, że to ognisko przygasa?
Zauważyłem :) Staram się iść w innym kierunku, ale aktualnie pustka.
Więc nie pisz qrwa na siłę.
Noren72 ma rację
Noren72 Najwidoczniej nie udało mi sie przekazać tego co chciałem
Noren72 ma rację
Czas zmienić opis Dawidzie, to już ponad 1000 prac ;)
Ahhh widzę, że zabłądziłeś
A jednak:) pytaj, ale juz wiesz ze jest;)
Znowu sprawa religijna?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania