w drugim wersie wywalić "leżą"
w siódmym "tam"
w ósmym "ja już"
W dziewiątym "i"
w dwunastym "tam"
Albo tak:
"naprawdę nie wiem dokąd prowadzisz,
droga przez czyściec. ludzie krzyżami przyduszeni.
leżą
tli się żar, ktoś wpatrzony w zachody,
drzwi za nimi
otwarte,
łąki w kwiatach.
można boso tam wejść. zaśpiewać.
MartynaM↔No właśnie. O te powieki najbardziej chodzi. Co przyduszają? Może lepiej bez nich, także swą tożsamość zrozumieć. Swoje subiektywne wizje, co nam myśli niwecz:)↔ Pozdrawia?:)
Dekaos Dondi, może lepiej nie wiedzieć, wtedy można nawet wyśmiewać i szydzić, mając przy tym nadzieję, że przecież ''mnie'' ten problem nie będzie dotyczył...
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam.
MartynaM↔Hmm... może człek wie najmniej o samym sobie, co może skutkować, taką, a nie inną, oceną postępowań innych?↔To takie jeno luźne skojarzenie?:)
MartynaM↔Ja w sumie też, bo tak najwygodniej, aczkolwiek kiedyś... po ostatniej chwili... kiedy już człek, nie będzie mógł czegokolwiek zmienić, przebaczyć, a o tego będzie zależeć cała jego wieczność... to biorąc pod uwagę... chwilę na tym świecie... a tym co, może zyskać... lub bez końca stracić...
Dekaos Dondi dlatego wybaczam od razu, żeby nic się za mną nie ciągnęło. Tłumaczę sobie, że ktoś rani przez głupotę, bezmyślność i takie tam. Nie analizuję tego dogłębnie, bo nie ma po co.
Komentarze (12)
Moja wizja:
w drugim wersie wywalić "leżą"
w siódmym "tam"
w ósmym "ja już"
W dziewiątym "i"
w dwunastym "tam"
Albo tak:
"naprawdę nie wiem dokąd prowadzisz,
droga przez czyściec. ludzie krzyżami przyduszeni.
leżą
tli się żar, ktoś wpatrzony w zachody,
drzwi za nimi
otwarte,
łąki w kwiatach.
można boso tam wejść. zaśpiewać.
nie potrafię. gonię oddech.
struny zdarte,
jakbym chciała kupić nadzieję,
wbrew logice posadzić.
zamknąć oczy.
żyć, pod powiekami"
Ale dostanę ochrzan za te manipulancję... Takie wizje niedospanego laika.
Coś z tego wezmę, ale później, bo czas mnie goni. Dzięki, Yanko!
MartynaM, Ale ja nic nie sugeruję, tak dla siebie zapisałem, Twój wiersz, Twoja wizja, Twoje wersy.
Yanko, chodziło o przyduszenie, coś mi tam nie pasowało, a Twoja sugestia dobra i za nią dziękuję.
MartynaM↔No właśnie. O te powieki najbardziej chodzi. Co przyduszają? Może lepiej bez nich, także swą tożsamość zrozumieć. Swoje subiektywne wizje, co nam myśli niwecz:)↔ Pozdrawia?:)
Dekaos Dondi, może lepiej nie wiedzieć, wtedy można nawet wyśmiewać i szydzić, mając przy tym nadzieję, że przecież ''mnie'' ten problem nie będzie dotyczył...
Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam.
MartynaM↔Hmm... może człek wie najmniej o samym sobie, co może skutkować, taką, a nie inną, oceną postępowań innych?↔To takie jeno luźne skojarzenie?:)
Dekaos Dondi, nie zamierzam się zagłębiać...
MartynaM↔Ja w sumie też, bo tak najwygodniej, aczkolwiek kiedyś... po ostatniej chwili... kiedy już człek, nie będzie mógł czegokolwiek zmienić, przebaczyć, a o tego będzie zależeć cała jego wieczność... to biorąc pod uwagę... chwilę na tym świecie... a tym co, może zyskać... lub bez końca stracić...
Dekaos Dondi dlatego wybaczam od razu, żeby nic się za mną nie ciągnęło. Tłumaczę sobie, że ktoś rani przez głupotę, bezmyślność i takie tam. Nie analizuję tego dogłębnie, bo nie ma po co.
Rzadko kiedy widzi się znaki interpunkcyjne w wierszach na naszym portalu. Wiersz ciekawy. Pozdrawiam 5
Dziękuję, Marku, za wizytę.
Również pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania