W przestworzach

Czterdzieści stopni

Wypala piętno na mym oddechu

Autostrada parzy opony

Myśli parują przegrzane

Cywilizacja wsłuchana

W szum klimatyzacji

Na siedemdziesiątym szóstym piętrze

Zapadła w krótką drzemkę

Pustynia skrzypi w moich zębach

Spocona butelka syknęła jak

Żmija która nie kąsa

Czarna wstęga

Pomiędzy wodą a piaskiem

Płynę w przestworzach ziemi

Do tam gdzie muszę

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania