W pułapce amora
Kiedy myślami
wracam do ciebie
kwiaty rozkwitają
jeśli tylko
myśleć przestaję
cichną ptaki.
Minęło tyle lat
wszystkie z tobą
były majem
bez ciebie
w każdej minucie
szarzeje mój świat
*
Chodzę naszymi drogami
kiedy w oknach mijanych
na jasnych szybach
już nie widzę
twojego cienia
z każdą łzą
która do ust
gorzko spływa
obrazami wracają
najsłodsze wspomnienia.
*
Płyń łzo płyń
nim wyschniesz
wytrę cię
z policzka ukradkiem
mimo że ty
jesteś mego losu zrządzenia
tylko niemym świadkiem.
Komentarze (4)
Zmieniłabym "kwiaty rozkwitaja" na coś mniej banalnego. Poza tym - bardzo dobre! Udało mi się poczuć tę ukradkiem wycierana łzę.
Rozmawiałem tutaj, przed chwilą z autorką utworu w którym zawiedziona w miłości dostrzegała i kwiaty i ptaki. Nie wydalo mi się to szczere, ale też zbyt banalne. Zaczyna (i miłość, czternastolatka! i dzielenie się dramatem utracenia jej po szesciu! latach) dlatego podsunąłem jak sobie z tymi kwiatami i ptakami poradzić, jeśli je chce, by wyglądało to autentyczniej a nie tylko dekoracyjnie.
To w nawiązaniu do ""I choć nie mogę Cię mieć "
angely
05-07-2024". Dlatego nie mogłem zrezygnować z kwiatów i ptaków.
Pięknie wyrażone emocje ode mnie 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania