w raju bez zmian
dzisiaj wyrzuciłam twój numer telefonu,
nie chcę być jak inne rżące po nocach do każdego księżyca.
a z czasem odbija na stronach
do prenumerowania wierszy.
między wersami więcej żenady niż poezji.
miało być o przyjaźni, ale wpadła w pajęczyny
i wyplątać się nie może.
jedynie maski odpadają z przerażającą ilością
na zapotrzebowanie.
w raju.
Komentarze (50)
Nie chcesz, ale nie masz wyjścia, gdyż innego świata nie znasz ❤️
więc oddal się grzecznie i wykreśl moją skromną osobę z pamięci... Tutaj jest dużo kobiet, myślę że znajdą się chętne do zapoznania się z twoją 'kulturą' xD
Wystarczy, że słowo z którąkolwiek zamienię, a Ty już do niej lecisz z pazurami, a mnie od judaszy wyzywasz... A ja później czuję się winny ich cierpienia
Judaszem cię nazwałam, bo łazisz za mną, prosisz żebym się odezwała, a przy najmniejszej 'okazji' wbijasz mi szpile... ja wiem, że taki 'sport' uprawiasz xD
Więc, bez żadnych obaw, biegnij do innych i roztaczaj swój 'urok', może jakaś się załapie... xD
Grafomanka "biegnij do innych"
Czy to jest Twoje ostatnie słowo, jesteś tego pewna?
Niech będzie, że kłamię... Pa Judasz!
Co Ty mu zrobiłaś?
'Przyjaźń nie istnieje na polu bitwy.'
Ano nie, wystarczy powiedzieć 'sprawdzam' xD
wybieram się
w inny wymiar
myślę że szósty
będzie w sam raz
to tyle
do zobaczenia
w raju
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia 🌸
Pozdrawiam i miłego wieczoru...
Dawno Ciebie nie widziałam... i fajnie, że jesteś.
Pod Tobą element napisał, jakby rozumu szukał na portalach... ciekawe czy znajdzie 🤣🤣🤣
dzisiaj wyrzuciłam twój numer telefonu,
nie chcę być jak inne rżące po nocach do każdego księżyca.
a z czasem odbija na stronach
do prenumerowania wierszy.
między wersami więcej żenady niż poezji.
miało być o przyjaźni, ale wpadła w pajęczyny
i wyplątać się nie może.
jedynie maski odpadają z przerażającą ilością
na zapotrzebowanie.
w raju".
Z treścią piątego wersu trudno się nie zgodzić, brawa za samokrytycyzm xd
Peelka wyrzuca numer (z pamięci, z listy kontaktów?) i od razu przestaje być rżącą do księżyca. Kto, co, w rodzaju żeńskim rży? Kobyła. Przeoryginalna metafora. Psy, suki, wilki, wadery... podobno wyją do księżyca w pełni, ale że kopytne rżą do naszego satelity? No nic, może brak mi biologicznej wiedzy, za to metafora czytelna bardzo. Najważniejsze, że rżenie peelki, a może i jej podobnych "kobył" już nie odbije się między wersami xd
Trzy ostatnie wersy to katastrofa składniowa. Poprawiać nie będę, bo Sz.A. nie skorzysta, chociaż innych do pracy nad tekstem namawia usilnie.
Peelka wyrzuca numer dany przez 'przyjaciółkę', bo nie chce być, jak ona, rżącą do każdego księżyca... proste jak budowa cepa.
Złośliwym, to jednak trzeba umieć być, inaczej tylko na idiotę można wyjść...
Wbij sobie do rozumu ostatnie zdanko własnego komentarza, bo mi Cię żal.
Słowa są nieubłagane, w tym nieporadnym wierszyku pogardą oblałaś nie tylko inne osoby, ale również peelkę.
Naucz się pisać ze zrozumieniem samej siebie xd
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania