Ciekawy rozdział. Te pytania o szkołę przypomniały mi, jak sama ją wybierałam, a zdecydowana nie byłam do samego końca:/ W sumie nie wiem, gdzie Laurze byłoby lepiej. Z jednej strony w ośrodku dla niewidomych otaczaliby ją tacy jak ona, z drugiej, przecież do tej pory radziła sobie w zwyczajnej szkole. Natomiast szkoła integracyjna chyba też byłaby ok. Sama nie wiem. Może inni będą bardziej zdecydowani:)
,,- Jest taka dobra ryba. Nałożę ci.
No mamo!
- Dobra, dobra, już nic nie mówię." - chyba przed tym ,,No mamo!" przydałby się myślnik. Poza tym gdzieś na początku zamiast myślnika była podłoga. 5:)
Dziękuję, Lucinda. Te nieszczęsne podłogi. A wydawało mi się, że wszystkie poprawiłam. Mam dziwną tendencję do wciskania Shifta, kiedy piszę - i tak to się kończy. Co do wyboru szkoły przez Laurę - sama nie wiem, gdzie by tu ją umieścić, więc proszę o pomoc, bo po prostu nie mogę się zdecydować. :)
Dziękuję za komentarz i ocenę. :) Niestety, na umiejscowienie ośrodka nie macie już wpływu, bo o tym w Krakowie wiem niewiele. :) Poza tym jest daleko. :) Ale dlaczego akurat to miasto? Mieszkasz tam?
Niestety, Kraków odpada, bo wiem o nim tylko tyle, że są w dziwnych miejscach schody i nie można za bardzo biegać. :( A masz jakieś problemy ze wzrokiem?
biegać to nie wolno w praktycznie każdej szkole:) a schody czy ja wiem czy w dziwnych miejscach :)
tak mam problemy i dla tego tak lubie twoje opowiadanie, bo jest takie prawdziwe
Dziękuję :) Staram się, żeby było realistycznie. W Krakowie to by się nawet za bardzo biegać nie dało, bo schody nagle na środku korytarza, a przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam. :)
to może spróbuj na prube umieścić ją w jakimś ośrodku:)
Ps. Trafił swój na swego, bo mi się wydaje że zamiast kurczyć się to moje problemy rozrastają się w tempie błyskawicznym :) ale życie jest po to żeby przeżywać różne sytułacje i trzeba przyjąć je takimi jakie są i doszukiwać się plusów we wszystkim :D
Komentarze (13)
Ciekawy rozdział. Te pytania o szkołę przypomniały mi, jak sama ją wybierałam, a zdecydowana nie byłam do samego końca:/ W sumie nie wiem, gdzie Laurze byłoby lepiej. Z jednej strony w ośrodku dla niewidomych otaczaliby ją tacy jak ona, z drugiej, przecież do tej pory radziła sobie w zwyczajnej szkole. Natomiast szkoła integracyjna chyba też byłaby ok. Sama nie wiem. Może inni będą bardziej zdecydowani:)
,,- Jest taka dobra ryba. Nałożę ci.
No mamo!
- Dobra, dobra, już nic nie mówię." - chyba przed tym ,,No mamo!" przydałby się myślnik. Poza tym gdzieś na początku zamiast myślnika była podłoga. 5:)
Dziękuję, Lucinda. Te nieszczęsne podłogi. A wydawało mi się, że wszystkie poprawiłam. Mam dziwną tendencję do wciskania Shifta, kiedy piszę - i tak to się kończy. Co do wyboru szkoły przez Laurę - sama nie wiem, gdzie by tu ją umieścić, więc proszę o pomoc, bo po prostu nie mogę się zdecydować. :)
Amy, zastanowię się jeszcze i jak coś wymyślę, to dam znać:)
Tekst świetny, daje wiele do myślenia mam na myśli składanie sobie życzeń
ośrodek dla niewidomych :) sugeruje kraków :)
zostawiam 5
Dziękuję za komentarz i ocenę. :) Niestety, na umiejscowienie ośrodka nie macie już wpływu, bo o tym w Krakowie wiem niewiele. :) Poza tym jest daleko. :) Ale dlaczego akurat to miasto? Mieszkasz tam?
Amy mieszkam częściowo, bo mieszkam w internacie właśnie w tym ośrodku :)
Niestety, Kraków odpada, bo wiem o nim tylko tyle, że są w dziwnych miejscach schody i nie można za bardzo biegać. :( A masz jakieś problemy ze wzrokiem?
biegać to nie wolno w praktycznie każdej szkole:) a schody czy ja wiem czy w dziwnych miejscach :)
tak mam problemy i dla tego tak lubie twoje opowiadanie, bo jest takie prawdziwe
Dziękuję :) Staram się, żeby było realistycznie. W Krakowie to by się nawet za bardzo biegać nie dało, bo schody nagle na środku korytarza, a przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam. :)
Amy byłaś?
czy ty też masz jakieś problemy?
Tak, byłam, a problemów to mam tyle, że lepiej nie mówić. :D Co do wzroku hmm... jeśli powiem, że nie mam, nie skłamię. :)
No i dalej nie wiem, co z tą Laurą zrobić. :(
to może spróbuj na prube umieścić ją w jakimś ośrodku:)
Ps. Trafił swój na swego, bo mi się wydaje że zamiast kurczyć się to moje problemy rozrastają się w tempie błyskawicznym :) ale życie jest po to żeby przeżywać różne sytułacje i trzeba przyjąć je takimi jakie są i doszukiwać się plusów we wszystkim :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania