W sieci

Uzewnętrzniam się na zewnątrz, w środku pustkę mam.

Chcę, by to o mnie wiedziano, czego nie wiem sam.

Tworzę wizję kogoś, kto istnieć nie ma prawa.

Udoskonalam siebie – twórcza to zabawa.

 

Jestem przystojny, mądry, mam ciało Achilla.

Tu w szczęściu i radości mija każda chwila.

Wirtualna rzeczywistość dodaje mi wiary,

Tu mogę być wreszcie nad wyraz doskonały.

 

Co dzień wpadam bezmyślnie w otchłań szczelnej sieci,

Zatracam się w tym świecie jak w zabawie dzieci.

Wciąż szukam aprobaty, dowodów uznania,

Poklasku i szacunku, i adorowania.

 

Na jawie pewność siebie nie jest już taka pewna,

Umysł nie bywa tak bystry a mowa wylewna,

Mięśnie nie tak sprężyste, głos nie tak ponętny,

Włos nieco siwiejący a brzuch lekko wzdęty.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 5 godz. temu
    Nie ma co się dziwić. Chcemy być zauważani i doceniani do końca życia. Ważny temat

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania