w stanie surowym

więc wybrałam ze świata swój świat.

nie dla ciebie.

do ciebie wychodzę, kiedy nie mieszczę się w słowach.

 

gdy oswoiłam je na tyle, by mogły mówić.

czystą poezją

 

albo brudną. z zakamarków bram, z szarych domów,

gdzie jeszcze na ścianach zapisany dziecięcy płacz.

 

w snach go zdrapuję, jakbym chciała zabrać siebie stamtąd.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Grisza

    Czystą poezję tylko zaznaczyłaś, a brudnej poświęciłaś tyle uwagi...
    Nie wiem co Freud by na to...

  • Grafomanka

    czysta jest wyżej...

  • Grisza

    Ale to ta z dna duszy tkwi w peelce...

  • Grafomanka

    Grisza, peelka ma tego świadomość, stąd pewnie potrzeba swojego świata...

  • NinjaC

    "do ciebie wychodzę" - graf, po wczorajszym takie wersy są już ryzykowne xd

  • Grafomanka

    a ty musiałeś osobiście to odebrać? prowokujesz... a licho nie śpi

  • NinjaC

    Graf, zawsze prowokuję

  • Grafomanka

    NinjaC, nie chciałabym tutaj, pod tym wierszem zadymy... nie tutaj proszę

  • NinjaC

    Graf, oki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania