W stronę światła
Tak łatwo wyryłem Cię w sercu białą jak śnieg
Czułem Cię w sercu jak mleczny potok
To ta biel, która tak oślepiająco biła od Ciebie
Ta biel, którą stworzyłem sobie w sercu przez Twój obraz
Przesłaniała mi prawdę o Tobie
Bo przecież tak jak każdego z nas
Tak i Ciebie grzech naznaczył czarnymi smugami
I rzucił cień na Twoją duszę
Komentarze (5)
Czegoś mi w Twoim wierszu brakuje. Hmm...takiego mocniejszego zakończenia. :)
Zostawiam 4. :)
Zostawiam 4 podoba mi sie ale moglo byc faktycznie ostrzejsze zakonczenie ^_^ ale bardzo fajne ;)
Dziękuje. Zgadzam się. To były tylko wybrane wersy, a reszta się nie nadawała, więc jest to niekompletne. Szukałem czegoś, co by można wrzucić, ale zrobiłem to tak sobie i się nie postarałem.
Zgadzam się z przedmówczyniami :) Ale jak dla mnie twoja praca ma w sobie "to coś", dlatego na zachętę zostawię 5 :)
Dzięki Szejniix. Widzę, że wiersze są tu częściej i chętniej czytane. Wstawiłem jednego z ciekawości, no i jakieś komentarze są, ale nie mam już weny do wierszy. Bardziej zależy mi na opowiadaniach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania