W szpilkach po "kocich łbach" drabble
Nie ma jutra.
Dzisiaj leży u bram miasta razem z Koniem Trojańskim po zakończonej bitwie. Pyrrusowe zwycięstwo.
A rzeki płyną szambem. Nie ma czym oddychać, miasto śmierdzi. Do świtu pożre nas pycha, udławil mania wielkości. Na razie gniew rozłożył się na ulicach. Wychodzi z ciemnych bram, zaraża syfem, uszkadza zwoje mózgowe. Nie trzeba myśleć. Od teraz lepiej być głupim.
Wieje, dopóki nie zapomnimy kart historii albo własnych imion, dopiero wtedy nie bedzie potrzebny kaganiec.
Pójdziemy jak roboty za głosem brata Judasza.
Kupiłam wczoraj sukienkę. Spływa czerwienią, zaciska talię, kusi dekoltem. Idealna na pogrzeb.
Mam na imię Julka. Żyłam, jak chciałam.
Komentarze (17)
Juli, Oskarki, Brajany, ostatnio na topie są Lenki. I one mówią, że myślą. A jak w przedszkolu krzykniesz Lenka, to zgłaszają się wszystkie. Są idealnie jak spod sztancy do siebie podobne i zmanipulowane. Nawet imion oryginalnych wymyślić nie potrafią.
No, wszystko z duchem postępu... w dół.
A mi się Julka akurat skojarzyła z upadłą Julią. Opis miasta też jakiś taki dołujący. Niemniej klimat został dobrze zachowany i ogólnie mi się podobało, toteż wstawiam 5:) Przywołuje wspomnienie piosenki Rolling Stone zespołu Hurts;)
Masz rację, Koci, ta Julka nie stała nigdy na balkonie...
Dziękuję za komentarz.
Julia, starodawne imię, również w Polsce. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu używane niezwykle rzadko, ostatnio często, tak samo jak Eliza, Zuzanna czy Aleksander.
Ten dekolt i czerwoną suknię na pogrzebie łączę z chorobą psychiczną, bo jak żyję, nie spotkałem się, aby ktoś normalny tak ubrał się na pogrzeb, nieważne o jakim światopoglądzie.
A swoją drogą choroba psychiczne to nic innego niż niemożność przeciwstawiania się swojej nieświadomości i w efekcie "puszczenie się" wszelkich barier. Więc tu słowo: żyłam, jak chciałam, ma swoje bardzo głębokie uzasadnienie, bo naprawdę żyje się wtedy, jak się chce, gdy się puści wszystkie bariery.
Czyli tekst świetny! Brawo!
Pozdrawiam
Antek, co zobaczyłeś, to Twoje. Nie będę Co psula obrazu...
Milego dnia.?
Pięknie opisałaś aktualną rzeczywistość. Pyrrusowe zwycięstwo to dla mnie PiS. Rzeka szamba, to nowe propagowane i narzucane nowoczesne normy społeczne. Gniew na ulicach, to strajk kobiet i ich światopogląd. Jak roboty, to łykanie przez nas nowoczesnej propagandy. Julka to ostatnio modne słowo, więc wiadomo.
Pozdrawiam 5
Jozefie, Ty ze mnie czytasz jak z otwartej książki... bardzo Ci dziękuję.
Pozdrawiam rowniez.
Baardzo, baaardzo!
Piątka z koroną muzyczną :-) Kiedyś, sto lat temu dawano tak zamiast oceny celującej; nie było "korony", ale grypa "hiszpanka" :-)
Dziękuję Ci, Befanko. Piątka z koroną muzyczna... fajnie brzmi. Nie znalam.
Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo dobry wiersz, który wprowadza nas w makabryczny masochizm, a potem niespodziewanie kończy się nawiązaniem do obecnej sytuacji politycznej (a może bardziej społecznej?). 5
Julia to bardzo piękne starożytne imię; a właściwie nazwisko. W dokładnym tłumaczeniu znaczy ono kobieta z rodu Juliuszów.
Dziękuję, Marku za komentarz.
Pozdrawiam serdecznie.
dobry :)
Dziękuję, Agnes za komentarz.
Pozdrawiam.
A no, dobry tekst.
Dzięki, Lotos, za czytanie i ślad.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania