Znowu wypełzłeś z kanału? A było tak pięknie... Już Ci kiedyś napisałam – POKAŻ W KOŃCU SWOJE UMIEJĘTNOŚCI PISARSKIE, bo tylko umiesz krytykować i wkurwiać ludzi, nie chwaląc się swoim talentem. Jeszcze nie widziałam, żebyś coś ocenił pozytywnie, dzbanie. A myślałam, że trolling już dawno wyszedł z mody. Rozwijasz się, tylko pogratulować (i modlić się o lepsze środki farmaceutyczne), bo te, które żresz, nie działają.
SwanSong No właśnie, to tylko potwierdza fakt, że do komentowania wybierasz tylko słabsze prace, żeby znęcać się nad autorami i pokazać, jakiż to z Ciebie wielki językoznawca. p.s. "Ty" piszemy wielką literą, nawet, jeśli się z kimś nie dogadujesz. Ale co TY możesz o tym wiedzieć...? :D
ZielonoMi
Gdybym wybierał tylko słabsze prace, nie wychodziłbym z opowi. Czasem coś zerknę i tyle. Jeśli zdanie o purpurze uważasz za znęcanie się, to znaczy, że niewiele wiesz i z krytyką nie miałaś do czynienia. "Ty" nie piszemy wielką literą, to tylko sprawa netykiety, która nie jest obowiązkowa.
PS W swoich opkach masz zły zapis didaskaliów :)
"Trzask gałęzi i szelest skrzydeł, wylatujących w popłochu spośród szeleszczących liści ptaków" - zbędny przecinek
"Czarny cień przemierzał zarośnięte ścieżki i obcierał się oto, co miał w swoim zasięgu." - o to
"Wyglądam na kogoś, kto przywiązuje wagę do wyglądu." - tu chyba powinien być znak zapytania
"Po chwili las pogrążyły kompletne ciemności." - nie jestem pewien, czy ciemności mogą "pogrążać". Może lepiej napisać "las pogrążył się w [kompletnej] ciemności"?
"Trzask pękających pod czyimś ciężarem patyków, zdradzał jednak" - zbędny przecinek
"coś nakryte czarnym płótnem, zapłonęło jasnym blaskiem." - zbędny przecinek. I czy przypadkiem "jasny blask" to nie masło maślane?
"a czerwone ślepia i dwa rzędy ostrych zębów, rozciągły się w szerokim uśmiechu." - zbędny przecinek
"Szybował pośród wierzchołków, a jego syn podążał pomiędzy zaroślami, dotrzymując górującemu tępa." - tempa
"Przeżuwane ciało znikało w otworze gębowym, w zaskakująco szybkim tępię." - jak wyżej
zwabiły mnie komentarze. I w sumie tak patrzę na komentarz Swana i na tekst i dochodzę do wniosku, że momentami miało to być trochę śmieszne. W gruncie rzeczy humor i makabra to bardzo dobrana para. A tekst całkiem niezły. Opisy fajne, soczyste, oddziałujące na wyobraźnię. W akcji trochę się gubiłem, ale to chyba druga część, więc może stąd lekkie zdezorientowanie. Choć muszę przyznać, że trochę łatwiej by było, gdyby poszczególni bohaterowie mieli imiona xd
Ogólnie całkiem dobry tekst, nie licząc rzecz jasna paru błędów.
Pozdrawiam
Dzięki za komentarz i wypunktowanie błędów - przecinki. :) Co do tego " oto", czy "o to" to właśnie główkowałam, bo raz razem, raz osobno w zależności od kontekstu zdania, ale mogę być w błędzie. Tekst miał być trochę śmieszny, jak to z wariatem bywa w roli ofiary. Niby cierpiał, a śmiał się jak opętany. 😊 Pozdrawiam.
Od purpury, po zaimki, aż do krytyki. Ja we wpisie SwanSong nie widzę nic niestosownego. Napisał szczerą opinię, jak odebrał opko. Uśmiał się, na zdrowie. Przyjmuję wszystko na zimno i nie drążę tematu, bo kogoś rozwaliło to, co napisałam. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie tak, jak chce. Czasami lepszy taki wpis, niż puste pole. Pozdrawiam wszystkich komentujących. 😊
Komentarze (23)
W literaturze się tak nie robi (z małymi wyjątkami).
Gdybym wybierał tylko słabsze prace, nie wychodziłbym z opowi. Czasem coś zerknę i tyle. Jeśli zdanie o purpurze uważasz za znęcanie się, to znaczy, że niewiele wiesz i z krytyką nie miałaś do czynienia. "Ty" nie piszemy wielką literą, to tylko sprawa netykiety, która nie jest obowiązkowa.
PS W swoich opkach masz zły zapis didaskaliów :)
Zdaje się, że się zapultałaś.
Nikt tu nie był niekulturalny.
"Czarny cień przemierzał zarośnięte ścieżki i obcierał się oto, co miał w swoim zasięgu." - o to
"Wyglądam na kogoś, kto przywiązuje wagę do wyglądu." - tu chyba powinien być znak zapytania
"Po chwili las pogrążyły kompletne ciemności." - nie jestem pewien, czy ciemności mogą "pogrążać". Może lepiej napisać "las pogrążył się w [kompletnej] ciemności"?
"Trzask pękających pod czyimś ciężarem patyków, zdradzał jednak" - zbędny przecinek
"coś nakryte czarnym płótnem, zapłonęło jasnym blaskiem." - zbędny przecinek. I czy przypadkiem "jasny blask" to nie masło maślane?
"a czerwone ślepia i dwa rzędy ostrych zębów, rozciągły się w szerokim uśmiechu." - zbędny przecinek
"Szybował pośród wierzchołków, a jego syn podążał pomiędzy zaroślami, dotrzymując górującemu tępa." - tempa
"Przeżuwane ciało znikało w otworze gębowym, w zaskakująco szybkim tępię." - jak wyżej
zwabiły mnie komentarze. I w sumie tak patrzę na komentarz Swana i na tekst i dochodzę do wniosku, że momentami miało to być trochę śmieszne. W gruncie rzeczy humor i makabra to bardzo dobrana para. A tekst całkiem niezły. Opisy fajne, soczyste, oddziałujące na wyobraźnię. W akcji trochę się gubiłem, ale to chyba druga część, więc może stąd lekkie zdezorientowanie. Choć muszę przyznać, że trochę łatwiej by było, gdyby poszczególni bohaterowie mieli imiona xd
Ogólnie całkiem dobry tekst, nie licząc rzecz jasna paru błędów.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania