W tamtym domu
nikt nie może się dowiedzieć
co zaszło w tamtym domu
cii nikt nie może poznać prawdy
prawie jak w katyńskim lesie
mamy krąg zamknięty
wejdziesz w to?
jeśli zwiążesz się z DDA
też jesteś współuzależniony
cii nikt nie może poznać prawdy
stul pysk bo tata i mama pracowici
proszę zapomnij o mnie
bo ośmieliłam się dotknąć tych co leżą w grobie
albowiem napisano by ojca i matkę czcić
po latach rybiego bezgłosu
rozmiary tamtych cierpień
widać nawet przez dziurkę w igle
może na nowo nawlekę igłę
wyhaftuję napis kochaj dziecko swoje
Komentarze (7)
Przejmująco smutny wiersz. Tak jak i życie dzieci naznaczonych DDA. Ktoś kiedyś zdecydował za nich, a ta decyzja stygmatyzuje całe ich życie.. Podobno, tak jak mówisz, trzeba czcić ojca i matkę, a po śmierci to już wogole! Na pewno? Pozdrawiam
Niesamowicie emocjonalny wiersz. Bolesne jest to, że strasznie dużo ludzi jest w podobnej sytuacji, a większość z nas ignoruje to, bądź nie jest tego świadoma. Tak naprawdę każdy z nas może otaczać się ludźmi, którzy coś takiego przeszli lub przechodzą, ale często tego nie widać na pierwszy rzut oka
może nawlekę nową nić
wyhaftuję napis kochaj dziecko swoje
- to ładna puenta. Ładny byłby taki napis, wyhaftowany na jakiejkolwiek rzeczy - na makatce, na poszewce na poduszkę, na transparencie. Lecz masz tu także błąd logiczny.
Agnes,
nie nawleka się nici. Nawleka się igłę. Nawleka się np. koraliki na żyłkę, drucik, nitkę. Nawleka się igłę. Igłę NA NITKĘ. A nie nitkę na igłę. Nitkę można przewlec przez oczko, ale nie "nawlec".
Przykład z nawlekaniem:
Zbieramy kasztany (Władysław Broniewski)
Zbieramy kasztany,
robimy w nich dziurki,
a wtedy je można
nawlekać na sznurki.
Tak robi się lejce,
naszyjnik z korali.
Kasztany, kasztany
będziemy zbierali.
Jak masz przedmiot z dziurką (przedziurawiony kasztan, igłę), wtedy możesz go nawlec, czy też nanizać, na nitkę, sznur, itd.
Trzy cztery kochana jesteś ale to ty źle myślisz igła jest nieruchoma na nią się nawleka nić anie igłę na nitkę. Kasztany są ruchome u Broniewskiego jak u mnie nić więc nawleka się kasztany na dziurki nawleka się nitkę na igle.
Musze tez nawlec igłę. :) o cholera pogubilam się :)
Trzy cztery poszperalam:) masz rację dziewczynom:)
Hipopotam
Jan Brzechwa
Zachwycony jej powabem
Hipopotam błagał żabę:
„Zostań żoną moją, co tam,
Jestem wprawdzie hipopotam,
Kilogramów ważę z tysiąc,
Ale za to mógłbym przysiąc,
Że wzór męża znajdziesz we mnie
I że ze mną żyć przyjemnie.
Czuję w sobie wielki zapał,
Będę ci motylki łapał
I na grzbiecie, jak w karecie,
Będę woził cię po świecie,
A gdy jazda już cię znuży,
Wrócisz znowu do kałuży.
Krótko mówiąc - twoją wolę
Zawsze chętnie zadowolę,
Każdy rozkaz spełnię ściśle.
Co ty na to?”
„Właśnie myślę,
Dobre chęci twoje cenię,
A więc - owszem. Mam życzenie…”
„Jakie, powiedz? Powiedz szybko,
Moja żabko, moja rybko,
I nie krępuj się zupełnie,
Twe życzenie każde spełnię,
Nawet całkiem niedościgłe…”
„Dobrze, proszę: nawlecz igłę!”
Agnes, cieszę się, że Broniewski i Brzechwa pomogli mi Ciebie przekonać. Jednak zmiana, którą zrobiłaś w wierszu wygląda trochę słabo (chodzi o powtórzenie):
rozmiary tamtych cierpień
widać nawet przez dziurkę w IGLE
może na nowo nawlekę IGŁĘ
wyhaftuję napis kochaj dziecko swoje.
Daj to jakoś inaczej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania