w ulewę

spod nóg

w nagłą ulewę

w noc

mały szary kształt przemoknięty

 

susami albo suskami

z bryły gliny na bryłkę

do rowu w trawę trawkę

myk myk i jeszcze dalej

 

może wróbel

może nietoperz

 

pomyślałam - w ulewę

to co fruwa lata

namoknięte spada na ziemię

 

a przecież

to co w słońcu się czołga i skacze

skacze czołga się i w ulewę

 

może mysz

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (56)

  • Szalej. 3 miesiące temu
    Trochę widzę zainspirowałem.
    Może zając?
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Zając też może być.
  • Davide Ludovici 3 miesiące temu
    też ładnie, zgrabnie poukładane
    deszcz, jeden z najlepszych tematów w poezji :)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Davide Ludovici, może i Ty masz swój wiersz lub prozę z deszczem? Może zamieścisz na portalu?
  • Davide Ludovici 3 miesiące temu
    jest rzeczywiście taki jeden, jeden z pierwszych, sprzed 13 lat :)
  • Davide Ludovici 3 miesiące temu
    ***

    w pokoju pada deszcz
    nie moczy ubrania
    jest suchy jak jesienią ogrzany liść

    ciepłem przytula
    noc tęczą wyprasza
    odwiedza mnie, stary mój przyjaciel

    to jego kroki uspokoiły mnie
    razem z miesiącem na niebie
    płyniemy...w nieograniczoność
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Ładny. Nieograniczoność jest dobrym, bardzo "wodnym", dopełnieniem słowa "deszcz".
  • Davide Ludovici 3 miesiące temu
    Trzy Cztery :))
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Ciekawe czy powinnam przemyśleć moje marzenia o lataniu. Byle deszcz strącić może na glebę. To już może lepiej stabilnie stać od początku. Bez wzlotów, ale constans.
    Czy zajączek (wolę by był to zajączek a nie wróbel czy nietoperz) marzy o lataniu? Pewnie nie. Gdybym była zajączkiem pewnie marzyłabym o jeszcze dłuższych susach, jeszcze szybszych skokach.
    Lubię zajączki. Potrafią być niewidzialne, ale nie dla mnie :)). Widzisz na zdjęciu jakiegoś zajączka? :))

    https://zapodaj.net/87de1a8f92b61.jpg.html
  • ... do szuflady 3 miesiące temu
    Tjeri
    Znalazłam sierściuszka = po samym środku obrazka🙂
  • Tjeri 3 miesiące temu
    ... do szuflady
    Brawo :)). Były jeszcze trzy. Przeurocze maleństwa :).
  • ... do szuflady 3 miesiące temu
    Tjeri... zaraz nałożę bryle i dam znać czy udało mi się znaleźć 🙂
  • ... do szuflady 3 miesiące temu
    Tjeri, no niestety... nie znalazłam maluszków, ale na pewno wrócę tu jeszcze za dnia i dam znać czy udało mi się🙂
  • Tjeri 3 miesiące temu
    ... do szuflady łoj tom Cię wkopała i urządziła... Na tym zdjęciu jest jeden, ale "jeszcze trzy" były tak ogólnie... 😊
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Tjeri, widzę. Ale ma zmierzwioną sierść. Chyba zmókł przed chwilą:))
  • ... do szuflady 3 miesiące temu
    Tjeri hahaha, toś mnie w chabetę zrobiła... Ty niedobra Ty. Jeszcze trochę to bym zaczęła w tych kamyczkach grzebać, bo może w nich ukryły się psiajuchy 😂😂😂😂😂
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Trzy Cztery :)) parę dni przed Wielkanocą odkryłam takie cuda w ogródku sąsiada. Jako że zające są terytorialne i trzymają się miejsca, w którym przyszły na świat, nieraz wieczorem widzę jak pomykają za domem :)).
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Tjeri, dawno nie widziałam zająca 'na żywo". Tylko ślady na śniegu (prawie rok temu). Jak się patrzy na żywego, w susach, to zawsze jest to dobry, optymistyczny widok. Jest w tym widoku energia.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Trzy Cztery u mnie zajęcy sporo, do tego sarny, piejące rano bażanty, zeszłej jesieni przywędrowały niewystępujące w najbliższej okolicy jelenie (miałam rykowisko naokoło domu). Jak się tu wprowadziłam, było sporo szakali, łaziły w biały dzień po osiedlu, zupełnie nie bojąc się ludzi. Od roku żadnego nie zauważyłam, ponoć odstrzelili. W ogródku mieszka ropucha, a niedawno wprowadziła się modliszka. Nie ma wróbli, za to są pliszki i ogromna ilość kopciuszków.
    Dla mnie takie obserwacje to z jednej strony wielka radocha (bo uwielbiam), ale z drugiej, wiem, że jestem intruzem, który zajął teren jeszcze niedawno bez ludzi. Domów przybywa, zwierzęta powoli się wycofują. Smutne.
  • ... do szuflady 3 miesiące temu
    Trzy Cztery🙂
    Urocza ta Twoja ulewa/ cudne pióro... tyle w tym słonecznego ciepła - pomimo nocy.
    Pozdrówka
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Dziękuję za pogodny komentarz... do szuflady. Schowam go do szuflady w mojej głowie 🙂
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Nocne życie, gdy się śpi pod lasem, to się słyszy, jak las pięknie szumi i to głośno.

    Ładnie uchwyciłaś moment z życia stworzeń 🙂
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    O czym szumi las? Napisz, Szpilko! 🙂
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Trzy Cztery

    O! Ciekawa myśl, może spróbuję 😉
  • pansowa 3 miesiące temu
    Czyżbyś promowała autorko postawę średniactwa? :)
    Czasem czołgać się, lekko podskoczyć i będzie dobrze?
    Wtedy przypasujemy się do każdej pogody życia.
    Bo ci latający to mają (nomen omen) przechlapane. Pomykać muszą w czasie ulew pomiędzy kroplami, po glebie, trawce itp.
    Być może rację miał Goethe, że duchowi ludzkiemu bardziej potrzeba ołowiu, niż skrzydeł.
    A poezja przednia. Masz taki styl, że budzą się we mnie po lekturze zapomniane (i kompletnie niepotrzebne dzisiaj) uczucia.
    Trochę rozczulenia, trochę beztroskiego śmiechu, trochę krótkiego smutku.
    Nazwałbym je uczuciami dorosłego dziecka.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    pansowa, co za miła recenzja. Aż chciałoby się znowu coś napisać, a tu nic. Na razie tylko czekam na wiersz. Ale czekam spokojnie.
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    U nas są takie mini króliki, które kiedy mają młode to tak właśnie tak to wygląda :)
    Niestety wszystko się „uspakaja” jak miot wyczują lisy.
  • pansowa 3 miesiące temu
    Ten Shogun to wszędzie wlezie :)))
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Lisy - "uspokajacze".
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    To wyżej było do Maurycego. Shogun to sympatyczny lisek, i nielisek, jak mu się tam chce.
  • Shogun 3 miesiące temu
    pansowa ;)))
  • Shogun 3 miesiące temu
    Trzy Cztery postaci zmieniam, przeobrażam się, ale w głębi zawsze lis ;)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Shogun, to dobrze. Lisy są mądre i tajemnicze.
  • Narrator 3 miesiące temu
    Coś tam się poruszyło w mokrej trawie i mamy piękny wiersz. Niepojęte powiązanie zdarzeń. Panta rei.
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Dziękuję:)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Trzy Cztery↔To na pewno krasnoludek w szarym płaszczu nieprzemakalnym był. Szukał kropli deszczu.
    Tej jedynej, w której odbiło się lico ukochanej Krasnalicy. Może rozpozna tło za nią i ją odnajdzie:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Romantyczna historia. Najlepszy byłby dla niego deszcz, którego krople są rzadkie, ale za to duże. I żeby każda zatrzymała się na chwilę na zielonym liściu, źdźble, kamyku:)
  • Piecuszek 3 miesiące temu
    Żabka 🙂🐸
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Może być:)
  • Piotrek P. 1988 3 miesiące temu
    Może ptak, może ssak, a może płaz. Nieco bajeczny tekst, trochę jak sen. 5, pozdrawiam :-)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Możliwości jest sporo. Pozdrawiam, Piotrek!
  • Shogun 3 miesiące temu
    To mógł być konik polny lub świerszcz, bo inne zwierzy nie latają wpierw, tak więc tak obstawiam :)
    Ciekawy obraz "ucieczki" a może nawet podróży, gdzieś gdzie sucho, bezpiecznie :)
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    :)
  • KawaMelisaPapierosy 3 miesiące temu
    To mógł być okoń.

    "Razu jednego jak mój stryjo Stanisław robaka na haczyk nałożył to okoń tak zgłupiał, że z wody wyszedł i do lasu poszedł.

    I nie wrócił?

    Czort go wie.

    W lesie jak to w lesie, mógł choćby i zabłądzić. Szczególnie, że ryba, to i orientację mógł stracić i zdechnąć gdzie nawet, jak go noc zastała.

    Mogło tak być".
  • Trzy Cztery 3 miesiące temu
    Możliwe, że nie zdechł, że idzie jeszcze, czołga się, skacze, i kartofla szuka. Oczywiście - nie pomidora. "Bo pomidora i najgłodniejsza ryba nie weźmie, bo pomidor kwaśny jest":)
  • KawaMelisaPapierosy 3 miesiące temu
    Trzy Cztery :)
  • pasja 2 miesiące temu
    W nocną ulewę lepiej się nie zapuszczać. Bo możemy natrafić na nieprzyjemny chrzęst pod butami. Może spaść na nas grad nietoperzy lub innych namokniętych szarości. A nawet my sami nasączeni procentami padniemy pod ulewą. Nad ranem zostaniemy zmieszani z b(a)reją uciekającej codzienności.

    Pozdrawiam
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Pasja, z Bareją to jesteśmy wciąż mieszani, na co dzień, a przynajmniej ja to widzę, w różnych okolicznościach:)
    Np. ostatnio, podczas przekazywania zmiany, w mojej pracy, kierownik powiesił na tablicy informacyjnej kartę:
    "Maszyna 112 - nie załanczać, awaria".
    Młody Czeczeniec, pracujący w Polsce od miesiąca, który słuchał informacji przekazywanych ustnie, ale też rzucił jednym okiem na tablicę, mówi ładną polszczyzną:
    - Przepraszam bardzo, ale czy tam, na kartce, nie powinno być "załączać"? Przez "ą"?
  • cos_ci_opowiem 2 miesiące temu
    Trzy Cztery Przerażające, że ludzie się jeszcze nie oduczyli włanczać :(
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    cos_ci_opowiem, przerażające może nie, błędy ortograficzne, to nie są błędy życiowe. Jednak jak widzę, że młody chłopak, który uczył się języka polskiego od roku, z telefonu, z jakichś internetowych lekcji, nauczył się lepiej niż ktoś, kto urodził się w polskiej rodzinie i chodził - na pewno - osiem lat do polskiej podstawówki, gdzie 'zaliczył" setki lekcji języka polskiego, to jest to dla mnie zabawne.

    No i widok: kierownik w białej koszuli, z teczka w ręce, a obok czeczeński chłopak od wożenia kartonów na magazyn, w pomarańczowej kamizelce odblaskowej, i ta jego uwaga, zw. z zatroskaniem o język... polski. To było ciekawe dla mnie. I trochę jakby z Barei właśnie.
  • pasja 2 miesiące temu
    Trzy Cztery to są nasze narodowe przypadłości... kiedyś widziałam baner przedwyborczy "Emeryci do urn" :)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    pasja, jak już będę emerytką, wezmę sobie tę treść do serca... :)
  • Grain 2 miesiące temu
    Mala mysz a ma tyż. St. Wyspianśki - nie mylić z wyspiarskim.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Nie znałam. A co do pomyłek, zwierzył mi się kiedyś taksówkarz, z takiej rozmowy:

    - Proszę na Mieszka "i" - mówi kobieta, zajmując miejsce z tyłu auta.
    - Na Mieszka 'i"? A gdzie to jest?
    - Tam i tam - odpowiada pani.
    - Aha! Chodzi o Mieszka Pierwszego!
    - Nie, proszę pana, chodzi o Mieszka "i". Ja tam mieszkam od siedmiu lat, i wiem, co jest napisane na bloku!
  • Grain 2 miesiące temu
    Pakowałem kiedyś na bazarze Niemce z odzysku po nadwołżańskich osadnikach trzy paski do jeansów. Ta się pyta ile mówię fynf und vierzig,
    Ta się pyta jeszcze raz - więc mówię sorok fynf - i załapała.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Rosyjski to język międzynarodowy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania