*** (w wolne soboty...)

w wolne soboty

wtapiam się w tłum

chodzę starym miastem, płynę kazimierzem

a tłum jak to tłum, tłumi

a ja? jak to ja, jestem.

 

w wolne niedziele

zasiadam w kościele

z daleka, gdzieś trwam w bocznej nawie

a kościół jak to kościół, chłodzi

a kości? jak to kości, nie trawię.

 

bez natłoku pracy

gdy nie muszę się uczyć

a za plecami zostaje gdzieś północ

to ja, jak to ja, piszę.

a wierszy? jak to wierszy - pusto

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Asteria dzisiaj o 9:45
    Można wejść w wiersz. Zabrać coś dla siebie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania