W zamkniętych pokojach

W zamkniętych pokojach

chciwe zastępy

ciągle knują w ciemności,

przyszłość planując,

w twarz światu plują —

nieczuli, zajadli, beztroscy.

 

W zamkniętych pokojach

liczą pieniądze,

choć przecież wszystko już mają.

Skaczą z radości,

nieczuli i sprośni,

światu truciznę podając.

 

A my musimy dziś kochać

i mocno wtulać się w Boga,

choć mówią, że Jego tu nie ma.

Musimy Go wielbić,

musimy być wierni,

bo tego nam bardzo potrzeba.

 

Niech z naszej miłości

zrodzą się dzieci

i z Bogiem ruszą w swą drogę.

Miłości sztafeta

pokona wnet letarg,

zło i nienawiść przemoże.

 

W zamkniętych pokojach

oni to wiedzą

i strach zagląda im w oczy.

Gdy ruszą miliardy,

w miłości swej hardych,

to nic się nie oprze tej mocy.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria

    I nie pomogą "zamknięte pokoje"

  • Marabut

    Nie pomogą.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania