W zamkniętych pokojach
W zamkniętych pokojach
chciwe zastępy
ciągle knują w ciemności,
przyszłość planując,
w twarz światu plują —
nieczuli, zajadli, beztroscy.
W zamkniętych pokojach
liczą pieniądze,
choć przecież wszystko już mają.
Skaczą z radości,
nieczuli i sprośni,
światu truciznę podając.
A my musimy dziś kochać
i mocno wtulać się w Boga,
choć mówią, że Jego tu nie ma.
Musimy Go wielbić,
musimy być wierni,
bo tego nam bardzo potrzeba.
Niech z naszej miłości
zrodzą się dzieci
i z Bogiem ruszą w swą drogę.
Miłości sztafeta
pokona wnet letarg,
zło i nienawiść przemoże.
W zamkniętych pokojach
oni to wiedzą
i strach zagląda im w oczy.
Gdy ruszą miliardy,
w miłości swej hardych,
to nic się nie oprze tej mocy.
Komentarze (2)
I nie pomogą "zamknięte pokoje"
Nie pomogą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania