w zasięgu zmysłów

gna mnie pomiędzy trawy

źdźbła niepodeptane pod błękit

i rozłożyste ramiona liściastych

 

rozpinam szeroko własne

zwiększam płuc pojemność

owładnięta wiatrem zapominam

na chwilę że tętno w pojedynkę

kłóci się z naturą o niebo

 

na wyciągnięcie tęsknot

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Shira godzinę temu

    *****
    i
    Poezja jest drugą twarzą duszy. - Odisseas Elitis

    Srerdeczności

  • Sokrates

    Ujęła mnie zwłaszcza druga część wiersza.

  • Grain

    https://www.youtube.com/watch?v=lKXg8bxSDYU&list=RDlKXg8bxSDYU&start_radio=1

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania