W zwyczaju mam tęsknić
Tęsknię do ciebie, gdy wieczór zapada,
I cisza miękko otula mój dom,
Każda godzina powoli się skrada,
Jakby zgubiła twój ciepły w niej ton.
Na stole kubek, jak zawsze dla dwojga,
Choć dziś go trzymam już tylko ja sam,
Niby to chwila, a jednak tak długa,
Gdy nie ma ciebie tu obok, a jesteś tam.
Myśli wracają do prostych rozmów,
Do śmiechu, co znikał gdzieś między trud słów,
I choć wiem dobrze, to tylko do jutra,
Serce nie liczy rozsądnych tych prób.
Bo tęsknić można zwyczajnie, bez dramy,
Gdy ktoś na chwilę oddali się w cień,
I nawet krótka rozłąka wystarczy,
By mocniej poczuć, jak ważny jest dzień.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania