W zwyczaju mam tęsknić

Tęsknię do ciebie, gdy wieczór zapada,


I cisza miękko otula mój dom,


Każda godzina powoli się skrada,


Jakby zgubiła twój ciepły w niej ton.

 

Na stole kubek, jak zawsze dla dwojga,


Choć dziś go trzymam już tylko ja sam,


Niby to chwila, a jednak tak długa,


Gdy nie ma ciebie tu obok, a jesteś tam.

 

Myśli wracają do prostych rozmów,


Do śmiechu, co znikał gdzieś między trud słów,


I choć wiem dobrze, to tylko do jutra,


Serce nie liczy rozsądnych tych prób.

 

Bo tęsknić można zwyczajnie, bez dramy,


Gdy ktoś na chwilę oddali się w cień,


I nawet krótka rozłąka wystarczy,


By mocniej poczuć, jak ważny jest dzień.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sońka 2 godz. temu
    Ciekawe, pomysł na przedstawienie tęsknoty jako części naszych zwyczajnych, powszednich dni jest niebanalny. To obalenie mitu tesknoty jako wyłącznie czegoś negatywnego, związanego z nieodwracalną utratą, co musi być przeszkodą i przyczyną do smutku. To dobrze, że uczucia są normalizowane. Dziękuję i życzę miłego dnia!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania