Poprzednie części: wakacje
wakacje nad zeszytem z matmy
moja bluza pachnie tobą i latem
tęsknię za tobą
jak sucha. ziemia za deszczem
byłaś dla mnie dlaczego
ostatnia dyskoteka
była pierwszym dniem szkoły
długo nic prócz nauki pustej autostrady
pachniały potem kasztany
uczyłem się na pamięć poznawać ciebie
przyszła matura jak ty tamtego lata
byl sierpień a ty podpaliłaś kawał świata
kochać cię to za mało pustka mieszka
w moim wnętrzu nie sen
nie potrafię odpowiadać
to za długa historia
ledwo oddycham coś mnie zgięło
Komentarze (6)
ładny wiersz
Początek przeczytał mi się tak mimowolnie, że Twoja bluza pachnie torbą i latem. Torba w tym miejscu implikuje włóczęgę, taką letnią, najlepiej z nią - z tą za którą tęsknisz. Nie ma dzięki temu powtórzenia "tobą" w dwu pierwszych wersach.
"kochać cię to za mało pustka mieszka" - rozbiłbym to na dwa wersy.
Wiersz jest dobry, bo nie przegadany. Nie ma w nim bla, bla, bla, kwiatki i chmurki. Konkretna narracja, ładne obrazy bliskie każdemu, kto choć raz latem kochał.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania