Wakacyjny

Chmury w warkocze

Ciach! — siekierą spiorunowane,

Spada deszczowa głowa,

Mocno zdziwiona.

 

Leje, leje, leje...

Kalosze porwał pies,

Kapotę diabli ponieśli

I dokąd mi wlec bose nogi?

 

A kapie, a kapie, aż hej!

Kapelusz dziurawy,

I dach mocny w gębie

Trzeszczy i skrzypi.

 

Łup! — oknem w skroń,

Prask! — wierzgającymi drzwiami w plecy,

Babam, babam, babam...

I błysk w ślepogały.

 

Szyyy... grryyy... BUM!

Żaba — plusk! — w kałużę strachu pod nogami,

I chodu — w podskokach,

I hyc, i myk...

 

Pod pryczą wtulony,

W kłębach pajęczyn

Scyzoryk dobywam

I dłubię w ścianie: TU BYŁEM JA...

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 4 miesiące temu
    Dobrałeś idealną formę dla tematu tego wiersza. Jeśli to debiut na opowi to bardzo, bardzo udany.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania