Walc
Noc za oknem już dojrzała
śmiało, sięgnij po jej owoc
zanurz zęby w cierpkim miąższu
słuchaj śpiewu możnych domostw
zalśnij w blasku kandelabrów
zamieć parkiet pstrą sukienką
każdy będzie chciał ci pomóc
krok wyznaczy walca tempo
niech wiruje cała sala
aż ci oczy zajdą łzami
chwała walca! chwała! chwała!
co dziś złego to nie z nami!
baron. parkiet. sala. stoły.
nic nie widzisz błędnym wzrokiem
nie widzisz jak deszcz już spada
jak wichura włada mrokiem
w ruch zasłony! kryjcie! szybko!
błyski wchodzą nam przez okna
dzisiaj o tym nie myślimy
dzisiaj pijmy! pijmy do dna!
wiruj głupia! wiruj słonko!
nie dożyjesz ty poranka!
już za późno, już się nie martw
parkiet. bufet. parkiet. szklanka
a to co? już walc się kończy?
zespół mówi że to zaszczyt
dla nas grać, lecz już niesmacznie
i odeszli - zespół "Stańczyk"
było kupić dużo tańszych
niestrudzonych myślą żadną
żeby jak na Titanicu
z nami zeszli grając na dno
ale tempo nie ustaje
słychać grad jak wali w szyby
póki nam nie wybił okien
to się cieszmy! chodź, tańczymy!
Komentarze (4)
nie widzisz jak deszcz już spada
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania