Walc

Noc za oknem już dojrzała

śmiało, sięgnij po jej owoc

zanurz zęby w cierpkim miąższu

słuchaj śpiewu możnych domostw

zalśnij w blasku kandelabrów

zamieć parkiet pstrą sukienką

każdy będzie chciał ci pomóc

krok wyznaczy walca tempo

niech wiruje cała sala

aż ci oczy zajdą łzami

chwała walca! chwała! chwała!

co dziś złego to nie z nami!

baron. parkiet. sala. stoły.

nic nie widzisz błędnym wzrokiem

nie widzisz jak deszcz już spada

jak wichura włada mrokiem

w ruch zasłony! kryjcie! szybko!

błyski wchodzą nam przez okna

dzisiaj o tym nie myślimy

dzisiaj pijmy! pijmy do dna!

wiruj głupia! wiruj słonko!

nie dożyjesz ty poranka!

już za późno, już się nie martw

parkiet. bufet. parkiet. szklanka

a to co? już walc się kończy?

zespół mówi że to zaszczyt

dla nas grać, lecz już niesmacznie

i odeszli - zespół "Stańczyk"

było kupić dużo tańszych

niestrudzonych myślą żadną

żeby jak na Titanicu

z nami zeszli grając na dno

ale tempo nie ustaje

słychać grad jak wali w szyby

póki nam nie wybił okien

to się cieszmy! chodź, tańczymy!

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Poncki dwa lata temu
    Podoba mi się ten żwawy wierszyk, lecz jest tam jedna niegramotna zwrotka:

    nie widzisz jak deszcz już spada
  • Poncki dwa lata temu
    Wers znaczy się
  • PatrycjuszKR dwa lata temu
    Bardzo ładne daję 5 😊
  • piliery dwa lata temu
    Sunie walc, sunie aż tu "nie widzisz jak deszcz już spada". Ktoś tam się potknął. :) Gdyby nie to to byłoby super a tak jest całkiem dobrze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania