Walc o zachodzie słońca

Tańczymy razem

Przy oknie odsłoniętym

Przy zachodzie słońca

Tylko ono nam świadkiem

Gdy walcem tańczymy

Gdy tańczymy walcem

 

Promienie wilgotne

Oświetlają twą twarz

Taka kojąca i miła

Jakbyś nie była

Człowiekiem, a kimś

Więcej niż ja.

 

I jeszcze czas przyjdzie

Na pocałunek, lecz

Na razie nasze ręce

Trzymają się nas.

Patrzę na ciebie

Jak na nikogo

Więcej.

 

Lecz w końcu pęka

Iluzja. Zanurzona

W moich ustach

Wyrywasz się cała

I naga chwytasz

Kieliszek wina

Ściskasz.

 

Trzask.

Krzyk.

 

Wbijasz sobie szkło

W szyję i wydłubujesz

Sobie oczy. I słońce

Mi świadkiem, że

Tylko tańczyliśmy!

 

Cisza.

 

Ciebie jakby nie było.

Pusta butla tylko

Leży na podłodze

I słońce tylko świadkiem

Mi było. Bez sukni,

Bez ciebie, samotnie.

 

Tańczyłem razem.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania