Walka z bezsilnością

Moje kości są obolałe, kruszą się

przez ciężar, który w sobie nosze

ciężar bycia mną

powieki lecą w dół a łzy ciekną same

Dlaczego mnie Boże tym obdarowałeś?

 

Gdy patrze w lustro widzę swoje odbicie

lecz w nim nie odnajduje ani chwili zachwyceń

nos krzywy, włosy nie takie, jak trzeba

a w środku tęsknota co sięga aż nieba.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania