Walka z bezsilnością
Moje kości są obolałe, kruszą się
przez ciężar, który w sobie nosze
ciężar bycia mną
powieki lecą w dół a łzy ciekną same
Dlaczego mnie Boże tym obdarowałeś?
Gdy patrze w lustro widzę swoje odbicie
lecz w nim nie odnajduje ani chwili zachwyceń
nos krzywy, włosy nie takie, jak trzeba
a w środku tęsknota co sięga aż nieba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania