Walka z lustrami (ekfraza)

(Podróż figur woskowych poza przestrzeń...)

-

Figur woskowych

pochylenie głów

nad lustra czeluścią

bez kresu...

- -

Pochylenie głów

w głąb lustra

najdalej

Poza przestrzeń

której

nie zwalnia się z uwięzi

gdyż wypełzłaby

dotykalnie bliska

__Esencją jest zawsze pozostały szczątek

niewątpliwie rzeczywisty...

- - -

Przepastność

otworzona nazbyt wysoko

odpycha do anonimowej_______

krańcowo ciemnej______

własnym jest przeciwstawieniem=

zamkniętym

balansowaniu wszystkiego wokół

w głąb unikiem bez ostatecznej miary

//barwy nie mogą znaleźć odniesienia///

 

Jako epilog:

„ Chwytanie"

Czas w pętli

wysoko sklepiająca się wnęka

symptomem jedyności

jest nieruchomość czasu i pętli

chociaż wnęka wypełnia się przedmiotami

= odpływ

sklepienie zamknięte ____ oddala się

nie może zmienić nadanej mu konsystencji

czas= pętla

sklepienie

zidentyfikowano jako szkielet pętli

jednakże nikt jeszcze nie schwytał żadnego z przedmiotów

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zapis czystej podświadomości, a może raczej intuicji, sprzed kilku lat; wtedy próbowałem wyjść poza wszelką wyrażalność, poza wszelkie relacje, do których odnoszą się słowa...

Pusty lub niezmącony umysł ...to motyw filozofii Wschodu. Dodam jeszcze, że w tamtych czasach fascynował mnie nie tylko Taoizm (Daodejing, Czuang-ze itd.), ale również Buddyzm ZEN oraz tybetański Tantryzm. W Tybetańskiej Księdze Umarłych jest motyw metalowego haku na samym końcu naszej drogi życia, który emanuje nieskazitelnie białym światłem... W filozofii ZEN docieramy do stanu niezmąconego (pustego) umysłu poprzez powtarzanie koanów, aż wreszcie dotkniemy (zaledwie dotykamy) tego, co pozostaje Poza Wszelką Określonością, a jednocześnie realizujemy nasze Ja poza granicami określonymi przez słowa...

Podoba mi się przydomek Pusty Obłok, który przyjął jeden z mistrzów----

Jako młody człowiek wyrażałem to nieco inaczej: nazywałem to " Stopniowym Opadaniem w kierunku NIEOKREŚLONEGO, NIEWYRAŻONEGO, POZA -WSZELKĄ-PRZEDMIOTOWOŚCIĄ.

Takie poszukiwania mogą nas zaprowadzić na niebezpieczne manowce... Trzeba jednak błądzić, wciąż błądzić...

PS. Moim celem było napisanie (nie opisanie) punktu na płaszczyźnie...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Moews dzisiaj o 8:50

    Pojęcie ZERA pochodzi z Indii (sanskryckie słowo sifr), które zapożyczyła kultura Zachodu za pośrednictwem Arabów, dało początek takim pojęciom jak: cyfra i szyfr, a przy okazji ZERO. Graficznie Sufr przedstawiany był jako wąż połykających własny ogon...Owa nicość, a jednocześnie wszystko to tak naprawdę symbol Atmana (duszy indywidualnej) i Brahmana (ducha powszechnego)

  • Moews dzisiaj o 9:16

    Korekta: Sifr

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania