Walka z życiem
Choć życie gniecie i rzuca o ziemię,
a lęk jak pętla zaciska się w klatce,
nieś w sobie dalej te ciche płomienie,
w tej nieskończonej, codziennej walce.
Gdy stres cię karmi czarnymi myślami
i każdy oddech wydaje się ciężki
pamiętaj, noc też się kończy świtami,
a to, co pęka, potrafi być piękne.
Nie oddaj nocy ostatniego słowa,
choćby cię ciemność chwytała za ramię.
W każdym upadku jest siła nowa,
której ryk świata nigdy nie złamie.
Więc zbierz ten popiół, podnieś powoli,
swoje poranione, zmęczone dłonie.
Przetrzymaj wszystko, co teraz boli,
bo w tobie bije serce, co płonie.
Komentarze (2)
Ważne , aby będąc poobijanym umieć się podnieść
Barmaria bardzo słuszna uwaga ,największymi bohaterami są Ci którzy podnoszą się z największego bagna -i to nie wstyd
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania