Wampir
W noc tajemną wędruję dyskretnymi ścieżkami.
Zimne gwiazdy w niebie jak oko
Patrzą na mnie, nie znając litości.
Gdzieś w oddali dusze umarłych śpiewają ballady,
Ich melodie drżą w nocnych zaułkach,
Tak jak ja, w wieczności znużony.
Czuję powiew krwi, napawa mnie dreszczem namiętnym.
Nie znajdziesz w mych oczach ognia,
Tylko ciemność, jak ocean bez dna.
Zbłąkany w miłości, w krwi swych ofiar,
Mgłą dręczony, wampirze sny się spełniają.
O, jak pragnę umknąć z tej ziemi,
Gdzie grzechy zamykają mnie w pułapce.
Lecz każdy uśmiech, każde spojrzenie
Wzywa mnie znów w te mroczne otchłanie.
Tak wędruje przez setki lat ziemskich.
Zmęczony, zamknięty między marzeniami a nocnymi snami.
Komentarze (9)
Dużo cudów tutaj ostatnio.
NO!
obawiam się trochę, że krzywdę możesz sobie tym zrobić, tym bardziej że w tej chwili dobrze
nie jest... kurczę, jak to zrobić inaczej, żeby nie bolało... xD
śmieszne nie!
NO!
Dla ciebie zjawisko niepojęte.
NO!
też tak sądzę.
zajrzę dopiero popołudniu.
baj!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania