Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Wariacje - patologiczne
Dziwkom puszczają oczka. W rajstopach. W odnogach miasta.
W tunelach jak poczwarki. Niebawem wykluje się pociąg.
(Wsiąść na byle jakiego)
Odlecą złe myśli, a gorsze zajmą ich miejsce. Z kutasem w ustach
pięknieją nawet słowa Ewangelii. Miasto na moment przestaje oddychać.
A pociąg rozkłada skrzydła. Niebawem opadną śmieci. Pierwsze
telewizory patrzą tępo na ludzi. Nawet okna milczą.
Komentarze (6)
Oj kurcze nie lubią twoich tekstów (albo krytyki) bardziej niż rymowanek. Ale tekst dobry, wulgarność w tym przypadku uzasadniona,
Zwłaszcza pierwsza strofa mi siadła (jest czytelniejsza) wywalił bym tylko nawias bo teraz jest jak dopowiedzenie a gra bez nawiasu tym "na" zamiast "do"
Wrzucę pięć by podnieść tą niesprawiedliwą ocenę
Absens
Dzięki. Ja sobie zdaję sprawę, że nie jest to forma poetycka, którą tutejsze grono będzie lubić, chyba, niezależnie od moich komentarzy, bo jest to raczej specyficzna działka i niszowa.
Ale tak, fragment, o którym mówisz, to sam nie jestem do końca pewien, tak samo zakończenie jest mi nie pasuje i pewnie, jak wiersz swoje odleży, to będzie trzeba coś przy nim podłubać, także dzięki za opinię i sugestię i pozdrówka
Psychiatra ..twoj przyjaciel. Naprawde. Chlopie wal tam. On ci pomoze.
JerryBim, powiedział, że nieuleczalny przypadek jestem ;s
Początek przykuwający uwagę. Im dalej tym treść bardziej wciąga. Tekst, w mojej opinii, dobry, zasługujący na 5. Czytając miałam wrażenie, że między poszczególnymi zdaniami czai się smutek, ale może taka moja interpretacja.
iiswkornaa dziena, tak, w pewnym sensie czai się tam smutek, może też pewna forma rezygnacji i biernej akceptacji stanu rzeczy bez możliwości jego zmiany. Żyćko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania