Wariatka
Kolejny odhaczony dzień w kalendarzu za mną. Jutro ..co jutro? Takie samo jak wczoraj...Tu nic się nie dzieje....Tak bardzo chciałam coś napisać...coś stworzyć ,ale. w głowie tylko rozsypane słowa.Nikt mnie nie skrzywdził,nikt nie zranił...brak bodźcow... Kubek z kawą jeszcze gorący..przytulam go do policzka... Stare poczciwe krzesło zaskrzypiało, jakby jękneło z wysiłku. Ooo... Znów przytyłam..? Cholera ile razy obiecywałam sobie ,że będę biegać.. Jutro o tym pomyślę. Dziś będę szczęśliwa.To postanowione. Trwałam tak dobrą godzinę siedząc na starym krześle, wpatrując się w konary drzew na ogrodzie.Tam zawsze toczy się życie. O czym myślą te wszystkie stworzenia? Czy mają swoje marzenia ,kłopoty,czy tylko instynkt utrzymuje je w ruchu...Sama już nie wiem co lepsze...Swiadomość czy jej brak...Z słodkiego letargu wyrwały mnie słowa piosenki Szukaj mnie ..szczęśliwie dzień po dniu.. już zaczynałam nucić gdy dotarło do mnie, że to moja komórka.. gdzie ona . .O jest...halo? Kurcze, nie zdążyłam odebrać...Co to za numer? Nie znam . Odzwonić? Poczekam,może zadzwoni jeszcze raz.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania