Warszawa

duch stolicy przetrwał

w bezludnych zgliszczach

hałdach popiołu liczących ofiary

 

miasto nie zgięło karku

wbrew krowom i goliatom

jak feniks spalony miotaczem

zmartwychwstało od pracy rąk

 

to takie miejsce

gdzie wolność jest powietrzem

dla następnych pokoleń

które udźwigną dziedzictwo

wiary w człowieka

 

nigdy nienawiści

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Jarema tydzień temu
    Wiersz byłby na piątkę, choć i tak ją stawiam, gdyby nie pointa.
  • wicus tydzień temu
    Piękny wiersz, który zapewne nieprzypadkowo ukazuje się w Wigilię Rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego. Oczywiście, doceniam cały ten utwór, ale przyznam, że trochę skrzywiłem się czytając o tej "pracy rąk" (przypomniałem sobie czerwonych junaków itp.) i o "wierze w człowieka" - nikt nie ma tylu powodów, by wątpić w człowieka - Hitlera, Stalina, Aliantów, którzy nie ruszyli jej z pomocą, co Warszawa. Wiele pomników, które próbowano ostatnio ośmieszyć pokazuje, komu Warszawa zawsze była wdzięczna - za gest Sursum Corda wśród ruin.
  • Jacom JacaM tydzień temu
    Warszawa została odbudowana pracą rąk, zwykłych rąk, rąk mieszkańców, zwykłą ludzką pracą. Warszawa nie musi być nikomu wdzięczna i nie jest nikomu nic winna.
  • wicus tydzień temu
    Jacom JacaM Verbum contra verbum. Zobaczymy co sama Warszawa powie jutro i 15 sierpnia.
  • Jacom JacaM tydzień temu
    wicus ...nic nie powie, zagłuszy ją ryk klaksonów i dym z rac
  • befana_di_campi tydzień temu
    Kocham Warszawę i Warszawa mnie kocha. Czuję i słyszę to w Katedrze św. Jana, kiedy pod moimi krokami chlupocze wciąż niezastygła krew.
    Myślałam, że to złudzenie; nie prawda!

    Serdecznie :)
  • Pan Buczybór 6 dni temu
    Całkiem ciekawy wiersz. Wers z feniksem podoba mi się najbardziej

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania