Warszawskie tango
Na bruku warszawskim, gdzie przeszłość się chowa,
dziś tańczy stolica, na wskroś nowoczesna.
Lecz rytm tego tanga dyktuje wciąż nowa,
drapieżna ambicja i presja bolesna.
O, warszawskie to tango, melodia współczesna,
gdzie człowiek się pręży, wygina i łamie.
To taniec na linie, gdzie przestrzeń jest ciasna,
a uśmiech sukcesu to często jest szaniec.
Tu każdy od rana w piruetach się dwoi,
nagina kręgosłup, by sięgnąć po więcej.
W szklanych wieżowcach, gdzie strach się ukrywa,
oddaje korporacji i duszę i serce.
Trzeba się wyginać pod modne dyktando,
elastycznym być plastykiem własnego sumienia.
Kto sztywny, ten odpada- takie to tango,
co ludzkie marzenia w tabelki zamienia.
Więc tańczysz, mój bracie na warszawskiej scenie,
prężysz muskuły i maskę zakładasz.
Sukces ma swoją, nieludzką wprost cenę,
więc w takt tej muzyki bezsilnie upadasz.
Komentarze (8)
Warszawski "wyścig szczurów" w pogoni za sukcesem
Tym razem warszawski, ale mieszkańcy innych miast też są niezłymi tancerzami. Miłego dnia życzę !
Bardzo bliski mi temat. Tekst nieco się rozłazi i rymy czasem go dominują ( np: w szklanych wieżowcach gdzie nikt sie nie boi). Chyba tu dostrzegam ślady Tuwima.
Myślisz o wierszu „ Mieszkańcy”? - może faktycznie poszłam trochę śladem mistrza( ale to tylko na plus😜). Takie mamy czasy, że wszyscy tańczymy te tango. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam.
Piliery
A co myślisz o zamianie na : …w szklanych wieżowcach, gdzie strach się ukrywa,
Super ten wiersz płynie.
Dziękuję za miły komentarz!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania