Warsztat

Rozkruszyłem

ostatnie zdanie

na sylaby, litery,

na miazgę.

Siłą westchnienia wzbiło się w powietrze,

udając dym papierosa

szukało ujścia, szpary

w ścianach

mojego warsztatu.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Absens

    Dzięki dla chrapanie plus VAT za inspirację

  • JagVetInte

    Szacun dla was za wymianę zdań

  • siena

    Dajesz dowód na to że wiersz, proza, tekst nie kończy się na ostatnim zdaniu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania