Warsztat

Rozkruszyłem

ostatnie zdanie

na sylaby, litery,

na miazgę.

Siłą westchnienia wzbiło się w powietrze,

udając dym papierosa

szukało ujścia, szpary

w ścianach

mojego warsztatu.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Absens 2 mies. temu

    Dzięki dla chrapanie plus VAT za inspirację

  • JagVetInte 2 mies. temu

    Szacun dla was za wymianę zdań

  • Chrapanie plus vat 2 mies. temu

    Absens, weź nie dziękuj, bo wstyd

  • Absens 2 mies. temu

    Chrapanie plus vat : skasować się nie da, musisz z tym żyć.

  • Absens 2 mies. temu

    "Może to wszystko jest bez znaczenia." - jest

  • Chrapanie plus vat 2 mies. temu

    Absens eche

  • siena 2 mies. temu

    Dajesz dowód na to że wiersz, proza, tekst nie kończy się na ostatnim zdaniu.

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Ciekawie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania