Warzywa
Cebula kłóci się z pietruszką,
która pierwsza przejdzie mową dróżką.
Zaraz potem wtrąca się marchewka
i dorzuci jeszcze coś rzodkiewka.
Gdy przychodzi gospodyni,
aby wziąć parę dyni,
przez przypadek kłótnię słyszy,
a do tego przybiegają myszy.
Gospodyni rzuca im sera
i zaczyna się jeszcze większa afera,
bo warzywa czują się zaniedbane,
a myszy myślą, że ciągle są karane.
Komentarze (7)
Rytmu nie ma. Rymy do dupy. Słabo.
Trudno się nie zgodzić
Te rymy są tak sztuczne...
Napisałam to mając 11 lat.
Tak jak pisałem w poprzednim... Hmm... Jak to nazwać... Tak jak pisałem w poprzednim twoim gównie - w wieku 11 lat pisałem opowiadania, które na pewnej stronie miały dobre opinie. A ty?
Pisz dalej a się wyrobisz
Niedobre, mówię szczerze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania