Wąska uliczka
w taksówce miasto zaciera
kontury
dachy płyną czerwonoszarą falą
pod niebem
rozbijając się o chmury
neony tracą barwy
jak czarne koty u progów kamienic
gubią szpakowatość
między ulicami wygasza się odwaga
stop
ja wysiadam
dziś chcę ujrzeć to
co w mniej znanej przecznicy
niepozorne zachwyci
gdy kolorem zabłyśnie najmniejszy
kamień
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania