Wąska uliczka

w taksówce miasto zaciera

kontury

 

dachy płyną czerwonoszarą falą

pod niebem

rozbijając się o chmury

 

neony tracą barwy

jak czarne koty u progów kamienic

gubią szpakowatość

 

między ulicami wygasza się odwaga

 

stop

ja wysiadam

 

dziś chcę ujrzeć to

co w mniej znanej przecznicy

 

niepozorne zachwyci

gdy kolorem zabłyśnie najmniejszy

kamień

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania