Wątróbka
Stoję pośród kłamstw, prawd i dramatów
Krzyk, wrzask nie słyszy, nie widzi
Na górze blask
Na dole krzak, płonie
Widzę w płomieniu Lucyfera
Mówi żebym wyrwał ci wątrobe
I zeżarł i robię to
Między nogami pojawia mi się pleśń
Pod pachami mech
Jestem oboma nogami w dupie
Pan Bóg mnie przeklą
A ja po prostu byłem głodny
Naprawdę zabiłem człowieka i zjadłem mu wątrobe
Ciało spaliłem i został pył
Policja mi nie_uwierzyła
A ja jem ludzi na surowo
I nadal zabijam, bezkarnie
Zabiłem wiele osób i zwierząt
Gdy byłem mały odcinałem głowy kur tępym nożem
Nie chce rozgrzeszenia czy wybaczania
Komentarze (22)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania