Wąż i sroka

Trawa łaskocze, łzy otulają,

Znów przez ten jeden żywot.

Lecz ścieram je szybko,

Gdyż myśl mnie pociesza,

Że każdy kwiat więdnie.

 

Staram się

Łapać sznury powietrza,

Plączące się ze mną,

Rozmawiać wraz z falami,

Spróbować dokończyć rozmowy,

Uciekać w sen z drzewami,

Które śpią wiecznie,

Tworzyć wianki ze słońcem,

Promieniującym z oddali niebios.

 

Gres czy woda -

Pewność ma rozwianą,

Bo będąc w leśnej głuszy,

Świat jest taflą złamaną.

 

I wciąż trwam tak,

Tańcząc przez cykle księżyca.

Lecz ile ich mi zostało?

Czy tak być może?

Czy jest możliwość

Żyć tak,

Że niby on i ja,

Wąż i sroka?

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Aeliora 2 miesiące temu

    Jaki piękny WIERSZ
    Skradl mą dusze i ❤
    Las to mój żywioł.
    Proszę pisz jeszcze

  • zuraw 2 miesiące temu

    Cieszę się że się spodobał 🥹🫶🏻💚

  • Aeliora 2 miesiące temu

    zuraw 🦋❤

  • Aeliora 2 miesiące temu

    🤣🔥🔥🔥🔥🔥

  • Shogun 2 miesiące temu

    Jest tu coś, choć widać że ma potencjał na więcej.

  • Aeliora 2 miesiące temu

    Ty też shogunieee

  • zuraw 2 miesiące temu

    Hmmm może kiedyś postaram się zrobić drugą wersję 🤔

  • Aeliora 2 miesiące temu

    zuraw zrób plisss

  • viola arvensis 2 miesiące temu

    Bardzo ladnie, metaforycznie, łagodnie.
    Miło sie czyta.
    Pzdr.

  • zuraw 2 miesiące temu

    A dziękuję i nawzajem 🫶🏻💚

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania