Ważę pół godziny

na cmentarzu gwar

 

szemrania kwieciste

wśród przebłysków i migotania

tłuczone ciasnotą szkło

 

sądy uliczne skanują modę krzykiem

i nawet o nastrój zadbali

blues płynie z przywiędłej trąbki

 

gdy jaśmin upaja trębacza

ostrość się rozmywa

a bal

dopiero się zacznie

 

za plecami

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grisza godzinę temu

    "sądy", czy "sondy"?
    Bo odbiór będzie różny...

  • Polaroid

    Sądy. Od osądzania.
    Albo raczej osą-dzania

  • Grisza

    Polaroid, to wiele wyjaśnia... I tak 5!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania