Ważę pół godziny
na cmentarzu gwar
szemrania kwieciste
wśród przebłysków i migotania
tłuczone ciasnotą szkło
sądy uliczne skanują modę krzykiem
i nawet o nastrój zadbali
blues płynie z przywiędłej trąbki
gdy jaśmin upaja trębacza
ostrość się rozmywa
a bal
dopiero się zacznie
za plecami
Komentarze (3)
"sądy", czy "sondy"?
Bo odbiór będzie różny...
Sądy. Od osądzania.
Albo raczej osą-dzania
Polaroid, to wiele wyjaśnia... I tak 5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania