WAŻNE.: co zrobić, aby sygnał nie rozlewał się na boki?
Aby sygnał nie rozlewał się na boki
jak brzuch po pięćdziesiątce,
trzeba mu założyć gorset kierunkowości.
Najwytworniejszy to antena Yagi-Uda
– japońska samurajka wśród anten,
która tnie przestrzeń niczym katana,
zostawiając sąsiadom jedynie smutny szum tęsknoty za twoim Wi-Fi.
Dla ubogich duchem,
lecz bogatych w puszki po Pringlesach:
jedna puszka,
drut miedziany i odrobina blu-tacka
czynią z ciebie współczesnego Marconiego w klapkach.
Sygnał staje się tak wąski,
że mógłbyś nim przewiercić dziurę w etyce sąsiedzkiej.
Krótko mówiąc:
albo Yagi,
albo puszka.
Reszta to dyletanckie rozlewisko
dla plebsu z routerami
w trybie „demokracja falowa”.
Komentarze (4)
Zrób ze starego telefonu (nie smartfonu) wywal baterię, przylutuj do zewnętrznych styków od sima kabelki, przypnij kilkadziesiąt centymetrów potrzebnego kabla z pożądaną końcówką i teoretycznie tego - nie wiem, może?
Ale ja również jednak bardziej ten drut miedziany, niemniej przetestuję z telefonem, aktualnie zgubiłem lutownicę.
Yagi - podróby sprzedają od lat. Koszt zrobić samemu z 10% ceny z np. allegro.
Jednakże na odludziach szału nie będzie, będzie za free.
Sprawy techniczne ciekawie i dowcipnie opisane
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania