Wciąż
Ratunku
Wołam o pomoc krzycząc bezsilnie
Utopiłam się chyba już w pierwszej łzie
Na pomoc
Mówię do cienia, mówię do siebie
Mój głos niesłyszalny, przezroczysty jak w szkle
Biegnę
Uciekam przed siebie bez celu
Z nadzieją, że kiedyś ktoś spotka mnie
Upadam
Sił mi brakuje i wiary na przyszłość
Zaraz z niemocy chyba poddam się
Jestem
Choć nie wiem tego na pewno
Mój oddech jedynie słyszalny jest
Żyję
Bo przecież walczę tu ciągle
I że przeżyję wciąż wierzyć chcę
Komentarze (5)
Kurcze. Pierwszy twój wiersz, który mi zupełnie nie leży.
Ze mną podobnie. Taki zupełnie inny od pozostałych, ale w taki sposób, który nie zachwyca. Podobał mi się jednak pomysł z tymi jakny "naglówkami". Pozostawiam 4 za nienaganne wykonanie, lecz treść pozostawia juź nieco do życzenia.
Mnie także urzekła pomysł z nagłówkami, co prawda brakowało mi twojej nutki magii w wierszach, jakie zazwyczaj nam przedstawiasz, nie mniej jednak wiersz był dobry, najbardziej podobały mi się dwie pierwsze wzrotki
Wiersz jest prosty, jednak bardzo mi się podoba jego przekaz. Wiem, że jest źle, wiem, że duszę się tym wszystkim i czuję, że zwrócę. Ale żyję. Wiem, że może tak być.
5.
Ale przeżyję*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania