Wczesna jesień

I. Przed północą

 

Latarń rozpierzchłym światłem -

noc. Jak atropina

rozszerza źrenice

 

Tupie

po parapecie

deszcz znudzony

 

i rozpachniony

pruskim kwasem -

czarną chryzantemą

II. Po północy

Trzydzieści parę drzew -

w ich wciąż

bujnym listowiu

leniwy deszcz

 

przebiera kroplami

 

Woń mułu

ciągnie nad staw

gdy jesień tuli zapachem

wilgotnych żołędzi

 

jak żałobne trefle

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    Dawno trolla nie było ;-)
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Ładnie malujesz jesień, przypomina deszcze sprzed paru dni. Pozdrowienia!
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    :)
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Podoba mi się. Bardzo obrazowo i zapachowo... Lubię jesień. Jest znienawidzona przez większość, a ma wiele zalet.
    "Latarń rozpierzchłym światłem" - może "latarni" zamiast "latarń"? Sensu to aż tak nie zmienia, a ładniej wybrzmiewa.
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    Przecież nie świeci tylko jedna latarnia?
  • Tjeri 2 miesiące temu
    befana_di_campi ano. Ale byłoby to metaforyczne uproszczenie.
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    Tjeri Dlatego, że Pani Jesień wystawiłaby swoje wdzięki pod latarnią :p
  • Tjeri 2 miesiące temu
    befana_di_campi ha! Dobre 😁
    No w sumie... skojarzenie może pójść w tę stronę
  • Morus 2 miesiące temu
    No, ładny ten wiersz, bez dwóch zdań. Pięć.
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    :)
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Befaniu→Co tu dużo rzec. Jak zawsze malowniczo i tak delikatnie jakby:)↔Pozdrawiam:)↔5
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    Zażenowana po czubek głowy ;-)

    Serdecznie ;)
  • monarchista 2 miesiące temu
    Niezła literacka przedjesień. Moja prababka była wnuczką tego od ,,Przedwiośnia". Pozdrawiam
  • befana_di_campi 2 miesiące temu
    Chyba nie te koligacje?

    :p

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania