Wczoraj i dziś
Najpierw życzliwy beztroski śmiech
potem cisza i łzy
wczoraj taniec i gwar
dzisiaj w swoim pokoju
sam na sam
Niepojęty los
a w myślach wciąż przyjazna dłoń
Dzień powoli wstaje
lecz światło jakby w oczach gaśnie
z chmurami i deszczem
uleciały w przestrzeń
radość i szczęście
Chciałbym choć na chwilę
odczuć tę radość
gdy dwoje ludzi spotyka się
spokój o zwykły dzień
tęsknotę gdy dłużej nie widzimy się
Gdy mijam miejsca które znam
wszystkie drzewa i budynki
pamiętają chwile najpiękniejsze
dojrzałą przyjaźń
szczere przytulenie
Przyroda i wiatr
wciąż niosą
przepiękny sopranowy głos
Zanim przyjdzie lato
nie chcę by szczęście
tylko wspomnieniem pozostało
jak spłoszony ptak
który znika gdzie nie sięga wzrok
pozostawiając pustkę i żal
Nadchodzi mrok
sen niepewny
chociaż dzień był ciężki
na dnie serca zawsze płonie
obłok nadziei
że nadejdzie dzień piękny
który
to co smutne
w spełnienie przemieni
Komentarze (3)
Czytam i wiesz co... dla mnie to piosenka ,rapowanie :) Nie wiem czy miałeś taki zamysł ale ja to tak odbieram
Cóż, w trafna opinia. Rzeczywiście tekst przypomina bardzie test piosenki niż wiersz, poniekąd taką miałem inspirację. Pełna zgoda, pozdrawiam. :)
Przyroda nie ma nic innego do roboty tylko "noszenie przepięknego sopranu"? Po jakie licho?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania