Wczoraj padał deszcz
Wczoraj padał deszcz,
jednak rozpychała się na boki
i wydłużała swe kończyny
tak jak robią to jogini.
Wsłuchana w ciało,
obserwowała przepływ oddechu
i ptaki wzbijające się do lotu
aż pragnienie w niej nabrało mocy.
Odważyła się,
oderwała stopę za stopą w stronę nieba
a one opadały swobodnie na ziemię
znów mogła biegać.
Powitała słońce,
z uśmiechem rozciągała promienie
i przestrzeń
między kręgami
poszerzając ścieżki własnej aktywności.
Komentarze (10)
Kto się rozpychał na boki?
Podmiot liryczny? Nigdy nie zakładaj, że na sto procent wiesz, co autor chciał przez coś powiedzieć lub, nie chciał.
Ten wiersz jest lepszy od wielu, które tu wpadają, więc nie tego, żeby tego tamtego, dostrzegam potencjał u autorki/ra, doszlifuje to i owo, nie utknie w banale i rymowankach, jest na jakimś etapie, pójdzie dalej.
To https://www.opowi.pl/spogladali-na-orly-piastowie-a87530/ to jest grafomania, częstochowa i nigdy dalej kroku nie da, a czemu ma być dobre? - Jak u Bogumiła, bo o wzniosłych rzeczach.
Dziękuje Wam Grafomanka i stereo_dream-dolby-C za komentarze :)
Może to być każdy.
Może to być kobieta, może to być zaobserwowana konkretna osoba
a mogę to być ja sama spogladająca na siebie z dystansu. :)
Ktoś kto zmaga się z chwilową niedospyzycją czy kontuzją i próbuje coś robić aby przyspieszyć swój powrót do formy.
Sorry, ale to powinno być określone, w tej odsłonie jest nie do przyjęcia. Gdyby nie to, byłoby całkiem znośnie.
Dorotti
I słusznie, może to być każdy w rodzaju żeńskim, na co wskazuje zakończenie orzeczenia - powitała, oderwała, czyli jakaś ONA 😉
Zastosowałaś podmiot domyślny, niemniej dla mnie wiersz zbyt mocno enigmatyczny.
Dziękuję Szpilka za podzielenie się swoimi przemyśleniami :)
A to też jakaś wskazówka :) Dziękuję!
Prosimy wrzucić na Bitwę. Zapraszamy
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania