Wczoraj u nas padało

Czerwcowa ulewa

ukradła błękit z nieba

Na chwilę

by lunąć

bić w zdziwione liście

tysiącami pękatych kropel

chłostać gniewnie

soczyste trawy

zabębnić

po blaszanym dachu

i w końcu

zachłysnąć się swym gniewem

i zgasnąć

i suszyć się w słońcu

że jej się chciało

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Ładny wiersz. Ma dobre tempo, klimat. Właśnie teraz zaczęło padać u nas.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania