We mgle Rozdział 2
Po pierwszych dniach wojska Iwan mia dosyć życia był zmęczony i strasznie ospały. Tamtego dnia 17grudnia dostali rozkaz wyjazdu na szkolenia gdzieś bliżej granicy z Ukrainą. Zaskoczyło go to bo rozumiał sytuacje polityczną i wiedział do czego może to prowadzić. Po śniadaniu mieli się spakować wtedy Iwan porozmawiał z innym rekrutem o imieniu Władimir. Wadimir również to rozumiał i pomysł mu się nie podobał sle cóż rozkaz to rozkaz trzeba go wypełnić jeeli nie to pod sąd wojenny i koniec. Oddział Iwana wyruszył o 10 rano i dotarli na miejsce dopiero drugiego dnia.
-Iwan ty parszywcu wstawaj. Wykrzyczał PorucznikTukin.
-Przepraszam. Odpar Iwan i wyszedł z ciężarówki na rozgrzewke. Po rozgrzewce zaczęli kopać okop, Iwan po 12 godzinnym śnie wypoczęty zabrał się do pracy i po 3 godzinach skończył ze swymi kompanami. Zajęli pozycję w okopie i zaczęli rozglądać się po przedpolu. Tak minął im cały dzień.
Komentarze (59)
eee...Jak kolejny rozdział będzie mieć znowu tyle błędów to Cię znajdę i zabiję :*
Ty już wiesz gdzie mieszkam
:-*
^•^
Przeczytałem obie części. Powiem Ci jedno, tragedia. Nie wiem jakim cudem można dać tyle błędów w tak krótkim tekście. Oba zasługują na jeden. Zaraz Ci dam listę tych błędów.
Wiele błędów to przez klawiature w telefonie
Słabe wytłumaczenie. Są też słowniki internetowe.
I co mnie to kurwa obchodzi? Trza było poprawić w domu na kompie, a nie publikować to coś.
Jezusie, ależ wulgarny prawiczek z tego Slugalegionu.
Ok będe pamiętał na przyszłość
Dzięki za dobrą rade
Pewnie, że tak. Jeżeli ktoś wstawia coś takiego, to się wkurzam.
Nie martw się, jeszcze pobzykasz
Twoją starą.
ok bez nerwów zapamitam i ogranicze błedy do minimum
Przepraszam
Moja zajęta, ale jak tylko wyjmę nogę z Twojej, to poszalejesz. Mówi tylko, że będziesz musiał włożyć głowę, bo buty masz małe.
O cholera, SługaLegionu, zwymiotowałem na Twoją rodzicielkę. Sam rozumiesz, uśmiechnęła, się że przyjdziesz. Wytrzesz szmatą i będzie jak nowa. Tylko powiedz tacie, żeby się stary zbok nie przyglądał, bo mnie to akurat peszyło.
Cholera, wciągnęło mi trampka. Twój tata mówi, że za 2 zł zanurkuje, ale nie ma wydać z 5tki. Oddasz mi jutro? Nowiutkie Conversy cholera
Wisisz mi buta
1) We mgle Rozdział 2 - Analogicznie jak do punktu pierwszego w poprzedniej części.
2) Po pierwszych dniach wojska Iwan mia dosyć życia był zmęczony i strasznie ospały. - Przecinek przed Iwan, był; miał.
3) Tamtego dnia 17grudnia dostali rozkaz wyjazdu na szkolenia gdzieś bliżej granicy z Ukrainą. - Przecinek przed 17 i gdzieś; liczby słownie; spacja po siedemnastego.
4) Zaskoczyło go to bo rozumiał sytuacje polityczną i wiedział do czego może to prowadzić. - Przecinek przed bo, do.
5) Po śniadaniu mieli się spakować wtedy Iwan porozmawiał z innym rekrutem o imieniu Władimir. Wadimir również to rozumiał i pomysł mu się nie podobał - Powtórzenie. I to tak bezczelne, że świadomie użyłaś jednego słowa obok siebie dwa razy, mogąc tego bez problemu uniknąć; Władimir.
6) Wadimir również to rozumiał i pomysł mu się nie podobał sle cóż rozkaz to rozkaz trzeba go wypełnić jeeli nie to pod sąd wojenny i koniec. - sle[*]-ale; przecinek przed sle[*], trzeba, jeeli[*]; jeeli-jeżeli.
7) Oddział Iwana wyruszył o 10 rano i dotarli na miejsce dopiero drugiego dnia. - Liczby słownie.
8) -Iwan ty parszywcu wstawaj. Wykrzyczał PorucznikTukin. - Oddzielaj narrację od wypowiedzi; przecinek przed "ty"; wykrzyczał z małej, bo czynność gębowa; bez pierwszej kropki, bo czynność gębowa; porucznik z małej, PorucznikTukin - porucznik Tokin; po myślniku spacja.
9) -Przepraszam. Odpar Iwan i wyszedł z ciężarówki na rozgrzewke. -Spacja; odparł, bo gębowa, więc kropki też nie będzie; rozgrzewkę.
10) Po rozgrzewce zaczęli kopać okop, Iwan po 12 godzinnym śnie wypoczęty zabrał się do pracy i po 3 godzinach skończył ze swymi kompanami. - liczby słownie; skończył kopać, bo teraz wychodzi na to, że ich pozabijał.
11) Zajęli pozycję w okopie i zaczęli rozglądać się po przedpolu. - Powtórzenie słowa "zajęli"
I teraz czas na fanfary! Jedno zdanie bez błędów!
Tak minął im cały dzień.
12) Znowu masa imienia Iwan.
13) Takiej teleportacji oraz skoku czasowego jeszcze nie widziałem. Ta podróż czy kopanie okopu zasługują na opis. Co bohater czuł? Co myślał? Teraz to sprawozdanie, a nie opko.
Łał kawuniu... jaki wysoki poziom.
Po prostu nie wiem, co powiedzieć.
Polecam maść na ból pupy.
Sługolegionu, nie moja sprawa, że Twoja mama robi sobie z waginy sklep obuwniczy, ale uprzejmie proszę Was wszystkich o zwrot mojego trampka. Twój tata uniósł się właśnie honorem i mówi, że za to, że na nią zwymiotowałem, sznurowadła są Wasze. Ok, niech będzie, rozumiem honor rodziny. Ale oddaj jutro chociaż buta, miej chłopie przyzwoitość.
Nie bądźmy drobiazgowi, nie bójmy się naszego języka! Polacy od zarania dziejów walą ordynarnością, więc bądź swój chłop i napisz to: dupa. Odważny krok ku lepszemu jutru.
Kawuniu, może to nie moja sprawa, ale na cokolwiek chorujesz bądź tak miła i zdechnij.
Ok, tylko oddajcie mi buta na litość boską. Dobry but był!
Nie spinaj o niego dupy. I tak poruchasz. O ile zdążysz.
Tymbark.
Wiem, że porucham, ale jak buta nie oddacie, to butem już nie. Przecież wiesz jak Twoja mam leci na Conversy.
Kawa, bo to naprawdę poniżej wszelkiego poziomu. Weź walnij jakiś pożądny tekst, a nie ciągle to samo. No i powal po mnie, bo po czyjejś matce to można.
Kiełbasa.
A dawaj ją, zrobię ognisko z okazji końca wakacji: ) Jak ty dobrze wiesz, co powiedzieć: )
Matkę palancie ma się jedną i o żadnej nie powinno się w ten sposób gadać. A że to Ty zacząłeś, to teraz wyjmuj z matuli Conversa, a sznurowadła wedle umowy możecie sobie zostawić. A potem możecie się na tych sznurowadłach bujnąć dewianci
Mleko.
Wiesz, ja żem napomknął o Twojej dwa słowa, a ty zrobiłeś jak zwykle seans nienawiści.
Mleko.
Więc idź, się swojej mamusi wypłacz jaki to ten świat zły, a ja w tym czasie będę się śmiał z tego, jak łatwo Cię wkurzyć.
A spadaj z tym mlekiem. Takie osobniki trzeba tępić.
MLEKO.
Zresztą dobra... głubszym się ustępuje.
Cholera, oboje zachowujecie się jak dzieciaki z piaskownicy. Podobno dzięki temu się rośnie, więc oboje wychlejcie po litrze i się uspokójcie.
Głubszym [*]
Teraz kurde przegiąłeś. Wciągneła mamusia Twa Conversa, oddajesz Najki, dwie sztuki
Fajnie, ja żem zostawił tu koma, Kawa się uczepiła wietrząc okazję do burdy, potem jej coś odpyskowałem, więc obraza majestatu świętek królewny kurwy. Ta w płacz i rozpoczyna hejty pełną parą, święty nie jestem, ale do jasnej cholery nie zamierzam być! I mogę być dzieciakiem z piaskownicy, spoko, ale niech ona się w końcu odpierdoli.
Mówiłem właśnie o świętym majestacie. Na buty nie stać? Wypierdalaj z Opowi.
Trzeba było olać.
Jutro do szkoły, idźcie spać pobożne latorośle.
Dzisiaj, ale dobra. Ja spadam, bo ktoś musi.
Olać? Jak ktoś mnie obraża, to nie olewam, tylko zniżam się do Jego poziomu.
9 minut w tą czy tamtą. Jeden mały błąd na tysiąc innych.
Trochę mi przykro, że akurat tu, pod opkiem debiutanta. Dr. Stilver, mam nadzieję, że nie skreślisz naszej strony przez ten incydent :C
Mi też jest przykro. Przepraszam bardzo wszystkich.
Zastanowię się, może Ci wybaczę. Będę o tym myślała intensywnie za chwilę, podczas kolejnego odcinka Ekipy z Warszawy. Zobaczymy co oni tam dzisiaj wymyślą, jadą chyba do Sopotu poruchać
''Punkty na wyjeździe liczą sie podwójnie'' - powiedział Paweł. Więc jak ten drugi przeleciałby w Sopocie dwie dupy, to to by się liczyło jako cztery....? Hm
Świeżak wywołał już pożar? Bo na tym skończyłem przygody z Warsaw Shore ;__;
Nie wiem :c. Teraz leci Ex na Plaży, ale tego już nie rozumiem :c. Mają tam jakiś tablet grozy i dużo byłych, i byłych ich byłych, i byłych byłych i byłych, a ci wszyscy byli uprawiają seks z byłymi innych byłych i kłócą się kto kogo kocha :c tego już nie rozumiem. Jak przychodzi Wiadomość na Tablet Grozy, to idą na plaże. Z wody wyłania się Czyjś Były albo Czyjaś Była i zawsze potem robi się mega afera.
No to wyjaśnione. Pamiętaj SukoLegionu, że tą krótką wymianą zdań zakląłem duszę Twojej matki w trampka, a Ty nie potrafiłeś jej obronić. Pamiętaj jak będziesz jej buzi dawał w Wigilię, że gdzieś tam doprowadziłeś do tego, że została pohańbiona i żeś tego buziaka niegodzien. W tym buziaku, uścisku, czy rozmowie telefonicznej już zawsze będzie ten jeden samotny but, moje duchowe obuwie. Kara dla Ciebie, dla niej nagroda. Życzę dużo szczęścia w życiu. Hej!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania