Poprzednie części: wędrówka zakochanych
wędrówka drogą
buty niewygodne
potargane spodnie
w pół opasany pasem skórzanym
wyruszam w drogę szeroką z prędkością małą
być wędrowcem jest zdrowsze
od siedzenia w jednym miejscu
od siedzenia boli mnie taboret
wychodzę po prostu
z różnymi myślami pod kapeluszem
z wąskim rondem
idę tak mimo zamkniętych oczu
mijam różne krainy
poznaję ludzi i ich rodziny
zakochany w świecie wieść się niesie
chowam wspomnienia w sakwie z chlebem
każdej nocy umieram by zbudzić się na nowo
mój świat jest właśnie taki jaki kierunek obieram
zakłopotany popijam problem wodą
Komentarze (2)
"każdej nocy umieram by zbudzić się na nowo mój świat jest właśnie taki jaki kierunek obieram" - te słowa szczególnie do mnie trafiają. Ładny i obrazowy obraz wędrowca.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania