Wędrówka żółwia przez niebo
Życie jest tylko chwilą
Wyciętą z kontekstu
Gdy patrzysz się w niebo
Bez większego sensu
Szukając tam wysoko sensu
I płyniesz przez życie
Jak żółw płynie po niebie
Wykluczasz kolejne kształty
Z listy emocji dziwactwa
Gdzieś w tobie dryfują
Na niebie pełno jest takich
Jak ty, oraz pełno ptaków
Które złośliwe i puste
Chcą ciebie wrzucić do piachu
Patrzysz więc wgłąb siebie
I chcesz posklejać zdania
Lecz tylko marnujesz wodę
Która na ziemię spada
Z ziemi wnet odchodzi
Paruje znów w twoje ciała
I ciągle żyjesz w emocji
Raz jest depresja, raz mania
Kolorowe są twe obłoki
I patrzysz na inne z zachwytem
Że takie szare i smutne
Ciągle pływają po niebie
Ty też kiedyś szarzejesz
Umrzesz kuriozalnie
Będziesz jak byk który
W wodzie utopił pannę
Sam się roztopisz na niebie
Umrzesz jak na w znak
Zodiaku
Lub pękniesz siebie sam
Bo bałeś się kochać
Od razu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania