Wędrówka żółwia przez niebo

Życie jest tylko chwilą

Wyciętą z kontekstu

Gdy patrzysz się w niebo

Bez większego sensu

Szukając tam wysoko sensu

 

I płyniesz przez życie

Jak żółw płynie po niebie

Wykluczasz kolejne kształty

Z listy emocji dziwactwa

Gdzieś w tobie dryfują

 

Na niebie pełno jest takich

Jak ty, oraz pełno ptaków

Które złośliwe i puste

Chcą ciebie wrzucić do piachu

 

Patrzysz więc wgłąb siebie

I chcesz posklejać zdania

Lecz tylko marnujesz wodę

Która na ziemię spada

 

Z ziemi wnet odchodzi

Paruje znów w twoje ciała

I ciągle żyjesz w emocji

Raz jest depresja, raz mania

 

Kolorowe są twe obłoki

I patrzysz na inne z zachwytem

Że takie szare i smutne

Ciągle pływają po niebie

 

Ty też kiedyś szarzejesz

Umrzesz kuriozalnie

Będziesz jak byk który

W wodzie utopił pannę

 

Sam się roztopisz na niebie

Umrzesz jak na w znak

Zodiaku

 

Lub pękniesz siebie sam

Bo bałeś się kochać

Od razu

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania